
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Dzieci cienie. Wśród ukrytych, wśród oszustów Haddix Margaret Peterson
- 117. O'Neill Margaret Ĺťona dla szefa
- 342. Mayo Margaret PowrĂłt do Hiszpanii
- 306. DUO Sanderson Gill Doskonala pielegniarka
- GR895. DUO Orwig Sara Dar serca
- Traffic Stop Tara Wentz
- Balzac Honore Dwaj poeci
- Arno Strobel Trumna
- Anonim Ekstaza 04 Odwieczny urok grzechu
- Hollanek Adam, Janicki Jerzy Noc lwowskich profesorów
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- acwpower.xlx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Rick, uzgodniliśmy wczoraj...
Zaufaj mi. Nie mam zamiaru powtarzania niczego. Po prostu
czuję się odpowiedzialny za twoje bezpieczeństwo. Przyniósł laptop.
Czeka nas mnóstwo pracy. Musimy się przygotować do spotkania z
zarzÄ…dem po powrocie.
Wiedział, że to nie będzie łatwe. Większość członków zarządu
wyjechała na święta do swoich domów letniskowych rozsianych po
całym kraju.
Lessa zniknęła za drzwiami łazienki, a po chwili pojawiła się w
kostiumie kąpielowym owinięta ręcznikiem wokół bioder.
Idę popływać.
Rick zerwał się od stołu, omal nie zrzucając laptopa.
To może być niebezpieczne.
Skrzywiła się ironicznie.
Zaraz wracam.
Parker nerwowo zmierzwił włosy palcami. Co się z nim działo?
Zachowywał się jak skrzyżowanie surowego ojca z zazdrosnym
kochankiem. Z pewnością nie jak biznesmen w podróży służbowej ze
współpracowniczką.
A jednak nie podobała mu się wizja Lessy spacerującej w nocy
samotnie po plaży. W wodzie też mogły czyhać pułapki. Nie
zastanawiając się dłużej, pobiegł za nią.
Była jasna gwiazdzista noc. Objął morze wzrokiem aż po
horyzont. Gdyby coś jej się stało, ponosiłby za to odpowiedzialność.
Lesso! Lesso!
Nagle ujrzał ją w oddali płynącą w stronę plaży. Poczuł ulgę. Jej
mokre ciało błyszczało w świetle księżyca. Wyglądała jak syrena
wyrzucona przez morze na brzeg.
Miał szczery zamiar tylko podać jej ręcznik i wrócić do hotelu,
ale sprawy potoczyły się inaczej. Gdy delikatnie okrył ręcznikiem
ramiona Lessy, pogłaskała go po policzku i spostrzegła w jego oczach
pożądanie.
Długo tłumione wybuchło nagle jasnym płomieniem. Zachłannie
przywarł wargami do jej ust. Położył dłonie na jej piersiach, czując
przez tkaninÄ™ kostiumu kÄ…pielowego twardniejÄ…ce sutki.
Nagle wyrwała się z jego objęć i cofnęła o kilka kroków.
Myślałam, że uzgodniliśmy: to miała być jednonocna przygoda.
No to mamy problem.
Problem? spytała słabnącym głosem, kiedy obsypywał
pocałunkami jej smukłą szyję.
Mnóstwo problemów.
Wziął ją na ręce, zaniósł do pokoju i ułożył na łóżku.
Jej włosy były potargane przez wiatr, a policzki zaróżowione od
pocałunków. Wyglądała pięknie, wprost nieziemsko. Patrząc prosto w
jej oczy, ściągnął ze zgrabnego ciała wilgotny kostium. Podziwiając
cudowne kobiece kształty, pieścił jej piersi. Odchyliła głowę do tyłu i
zamknęła oczy.
A potem sama zamieniła się w uwodzicielkę. Gorączkowymi
gestami rozpięła mu koszulę. Powędrowała dłońmi w dół, rozsunęła
zamek spodni i zaczęła pieścić palcami obudzoną męskość.
Uklękła nad Rickiem i przyjęła go do swego wnętrza. Poruszała
biodrami jak kobieta ogarnięta namiętnością, zdecydowana szukać dla
siebie rozkoszy, ale niezapominająca o partnerze. Osiągnął szczyt tuż
po niej.
Pocałowała go czule i wtuliła się w jego ramiona.
Co ty mi zrobiłaś? szepnął. Co ty zrobiłaś?
Nazajutrz rano obudziła się zaplątana w pościel. Tym razem nie
miała ochoty na natychmiastowe wyjście po angielsku. Cieszyła się,
że leży w objęciach Ricka jak w wygodnym gniazdku.
Dzień dobry. Musnął palcem jej usta.
Dzień dobry.
Wtulona w ciepłe ciało kochanka nasłuchiwała odgłosów hotelu
budzącego się do życia. Korytarzem przetoczył się wózek z
jedzeniem, jakaś matka strofowała dzieci, gdzieś zadzwonił budzik...
Słyszała dosłownie wszystko.
Te ściany nie są dzwiękoszczelne, prawda? zagadnęła
zaciekawiona.
Właśnie. Po tym, co wyprawialiśmy w nocy, musimy się stąd
wymknąć niezauważenie. Dziwne, że nikt nie wezwał ochrony.
Wybuchnęła śmiechem, lecz niespodziewanie spoważniała i
zamilkła.
Za pózno na żale stwierdził.
Niczego nie żałuję.
Pocałował ją.
Miło mi to słyszeć.
Zerknęła na zegarek.
Ty pierwszy idziesz do łazienki zarządziła. A ja jeszcze
chwilÄ™ polezÄ™.
Ociągając się, wstał z łóżka i pomaszerował pod prysznic.
Odprowadziła go wzrokiem, zastanawiając się, kiedy znów zobaczy
nagiego mężczyznę. %7łołądek skręcony w supeł, w sercu dojmująca
pustka czy to skutki udanego seksu?
Nie, tu nie chodziło o seks. Chodziło o Ricka. Wiedziała, że
będzie jej go brakowało.
Ogarnął ją smutek. Bardzo chciała, żeby sytuacja wyglądała
inaczej, żeby mogli się spotkać w innych okolicznościach. Gdyby szli
przez życie nieobciążeni bagażem złych doświadczeń, czy mieliby
szansę na udany związek? Trudno powiedzieć.
Za to pewna była jednego: Parker był w łazience, o kilka metrów
od niej, nadal nagi. Słyszała szum prysznica.
Weszła do łazienki i rozsunęła drzwi kabiny. Powitał ją
uśmiechem i wyciągnął zapraszająco rękę. Weszła pod prysznic.
Pogłaskała muskularny tors oblewany strumyczkami wody.
Namydlił jej plecy i nogi, a potem sięgnął dłonią między uda,
przygotowując ją na przyjęcie go do swego gorącego wnętrza. A kiedy
było już po wszystkim, okrył ją ręcznikiem i pocałował.
Coraz bardziej podoba mi siÄ™ ten hotel.
Rozległo się pukanie do drzwi pokoju przydzielonego Rickowi.
Panie Parker! Czy są państwo gotowi do obchodu ośrodka?
Ubrali się pospiesznie i wyszli na zewnątrz. Było duszno i parno,
co zwiastowało nadciągającą burzę. Podczas przechadzki Lessa nie
mogła się nadziwić przemianie, jaka zaszła w Ricku.
Może to wpływ namiętnej nocy, a może fakt, że Sabrina chciała
odstąpić swoje udziały, sprawił, że Rick żartował, śmiał się głośno i
podsuwał coraz to nowe propozycje na modernizację ośrodka.
Idąc u boku Ricka, myślała o tym, jak się czuli jej rodzice, gdy
oglądali pierwszy własny hotel. Parker oczywiście dokonywał już
[ Pobierz całość w formacie PDF ]