
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- 16. McBr
- Beda Czcigodny Historia ecclesiastica gentis anglorum [english]
- Jeff Long Angels of Light
- BUSHNEL cadance Sex w wielkim mieśÂ›cie
- Harry Harrison Bill 05 On the Planet of Zombie Vampires (Jack C. Haldeman)
- 687. Michaels Leigh śÂšlub na śźyczenie
- HśÂ‚asko Marek Felietony i recenzje
- 286. Lee Miranda Wymarzona willa
- Healer F. Paul Wilson
- 052._Graham_Heather_ _Pod_ćąĂ˘Â€Ĺźwietlistym_niebem_raju
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- stirlic.htw.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Will nigdy jeszcze w życiu nie widział tak białej twarzy. Spojrzenie jasne i przytomne. Płonące
straszliwym gniewem.
Kaliber 45 wycelowany był prosto w serce Lona Sprecklesa.
Burley natychmiast wycofał się z linii ognia. A J osie przemówiła. Znów tym nieswoim, głuchym głosem,
dochodzącym z bardzo daleka. Głosem przeszłości.
- Szeryfie? Słuchaj teraz uważnie, szeryfie! Musisz tego wysłuchać, bo powiem ci teraz, dlaczego zabiję
tego człowieka. Dlaczego mam zamiar odszukać jego koleżków i zrobić z nimi to samo. To, co powinnam
była zrobić dwa lata tęmu.
- SÅ‚ucham, Josie.
Will wstrzymał oddech, wszystkie mięśnie jego ciała naprężyły się, gotowe do działania. Jon Spreckles
zlany był potem. Chłopak nie wiedział, że Will nigdy nie nosi ze sobą odbezpieczonej broni. Jeśli Josie
pociągnie teraz za cyngiel, wszyscy usłyszą tylko ciche kliknięcie. Will wcale nie zamierzał temu za-
pobiec. O, nie. Chciał, żeby Josie pociągnęła za cyngiel. Ale tylko raz. Bo jeśli zrobi to po raz drugi, kula
przebije serce Lona Sprecklesa.
. _ Powiesić to za mało, Will. Za mało, żeby zaspokoić ich żądzę krwi. Dlatego Shorty wszedł do szopy.
Przeszedł tuż obok mojej kryjówki, tak blisko, że mogłam rozwiązać mu sznurowadła. A on przyszedł po
siekierÄ™· Kiedy odciÄ™li papÄ™ z drzewa, widziaÅ‚am, jak machali tÄ… siekierÄ… nad papÄ…. I to im też nie
wystaKzyło. Bo oni ... bo oni ... - głos J osie drżał, po policzkach płynęły dwa strumienie łez - kiedy
skoÅ„czyli. .. kiedy odrÄ…bali gÅ‚owÄ™ taty od szyi, zaczÄ™li siÄ™ niÄ… bawić jak piÅ‚kÄ…· ZaczÄ™li grać w piÅ‚kÄ™, a tÄ…
piłką była głowa mojego ojca. Smiali się przy tym i wrzeszczeli. Ryczeli jak dzikie zwierzęta. Pijane
bestie. Czy ty wiesz, Will, co oni robili? Oni ... oni rzucali sobie uciętą głową mojego papy. Ale ja nie
wychodziłam z szopy, przecież papa mi nie pozwolił. Wyszłam, kiedy oni mieli już dość zabawy i
odjechali. Wtedy pochowaÅ‚am papÄ™· Ja ... ja ... musiaÅ‚am go pozbierać, Will. Każdy kawaÅ‚ek jego ciaÅ‚a.
1... złożyłam go ... w grobie ...
Jej głos zamierał, przeszedł w szept, drżący od łez. Drżała też ręka, trzymająca ciężką broń. Ale lufa nadal
wycelowana była w serce Lona Sprecklesa.
- A teraz... teraz, Lon, nie mam zamiaru siedzieć z założonymi rękami. Zabiję cię. Potem wrócę do
hrabstwa Union i odszukam całą resztę. Dopadnę ich i zabiję tak, jak powinnam to zrobić tamtego dnia.
Drżącym palcem nacisnęła na cyngiel. Will pozwolił jej na ten jeden strzał. Ten jeden, który nie miałby
żadnych prawnych konsekwencji. Potem wyjął jej broń z ręki i schował do olstra. Zrobił to bardzo
szybko, dzięki temu zdążył pochwycić Josie, osuwającą się na ziemię.
Tydzień pózniej, w drodze powrotnej z hrabstwa U nion, Will gnał na swym koniu jak szalony. Nie
zatrzymywał się na popas, nie jadł, nie spał. Zanim wyjechał z Agate, uwożąc ze sobą skutego
kajdankami Sprecklesa, zamknął Josie w celi. Zeby nie zrobiła czegoś nierozsądnego, czegoś, co mogłoby
skończyć się śmiercią. Wiedział, że na Bur1eya zawsze może liczyć. Będzie strzegł Josie jak oka w
głowie, ale teraz i tak Will był pełen niepokoju. Co zastanie po swoim powrocie? Czy Josie będzie dalej
Josie - czy Francie? Czy będzie kochać go, czy też ich miłość, nadzieje i marzenia staną się dla niej
jeszcze jedną łamigłówką z przeszłości, którą będzie chciała wymazać z pamięci?
On sam przecież wracał jako inny człowiek. Inny niż tydzień temu, tamtego dnia, kiedy miał brać ślub.
Tamten mężczyzna postępował zawsze zgodnie z zasadami kodeksu honorowego, obowiązującymi
szeryfa. Szeryf doprowadza złoczyńców przed oblicze sprawiedliwości. Ale sprawiedliwości sam nie
wymierza. A szeryf Curry w ciągu ostatnich kilku dni jakby zapomniał o jakichkolwiek kodeksach. Sam
był sędzią i ławą przysięgłych. I przede wszystkim - katem. Co na to powie Josie? Czy dalej będzie go
kochać, wiedząc, że on zrobił to dla niej, tylko dla niej?
[ Pobierz całość w formacie PDF ]