
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Beaton M.C. Agatha Raisin 06 Agatha Raisin i koszmarni turyści
- KrĂłlowie Kalifornii 06. Child Maureen W wirze emocji (2010) Jericho&Daisy
- Karol May Ród Rodrigandów 06 Pantera południa
- Marshall Paula Dynastia Dilhorne'ów 06 Książę sekretów
- Gregory Philippa Powieści Tudorowskie 06 Uwięziona królowa
- Barry Eisler John Rain 06 Requiem for an Assassin
- LE Modesitt Recluce 06 Fall of Angels (v1.5)
- William Shatner Tek War 06 TekPower
- Ledenda Drizzta 06 Klejnot Haljlinga
- Claudia Gray Wieczna noc 03 Ucieczka
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- acwpower.xlx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
zbytnio ograniczać wolności. Henny będzie miała takie same możli-
wości jak ja. Może o tym nie wiesz, Emily, ale jestem zwolennikiem
emancypacji. Traktuję kobiety na równi z mężczyznami. Wierzysz, że
Gerhard zechce zawrzeć z tobą podobną umowę? Nie, będzie chciał cię
posiąść całkowicie, decydować o tobie i...
- Zamilcz! Nie znasz go tak dobrze jak ja, Erlingu. Poza tym nie
zamierzam pozwolić mu, by o mnie decydował!
Roześmiał się znowu.
- Myślisz na przykład, że pozwoli ci prowadzić hotel, jeśli za niego
wyjdziesz?
- Oczywiście. Hotel stanowi...
- ...zajęcie dla niezamężnej kobiety. Jeżeli poślubisz Gerharda, sta-
niesz się po prostu panią Lindemann, nikim więcej. Będzie się tobą
chlubił i traktował jak zabawkę. Takie są małżeństwa w tych sferach.
Nie wyobrażaj sobie, że będzie inaczej.
R
L
Erling nazwał słowami jej strach i Emily poczuła, że ją tym roz-
drażnił. Patrzyli na siebie wściekli i gotowi do walki. Po chwili oboje
wybuchnęli śmiechem.
- Siostrzyczko. Pragnę tylko twego dobra. Jeżeli masz do Gerharda
taką słabość, że w końcu doprowadzisz do ślubu, jeżeli nie zdołasz z
nim zerwać, to... - urwał i odgarnął włosy z oczu.
- To?
- To musisz zadbać o porządną umowę. Układ małżeński, który
pozwoli ci zachować hotel jako odrębność majątkową i nadal go pro-
wadzić, nawet jeśli będziesz musiała do tego zatrudnić ludzi.
Emily przyszła nagle do głowy nowa myśl.
- Jeżeli ja, jak mówisz, nie zdołam zerwać z Gerhardem, to hotel
poprowadzisz ty. Przeprowadzisz siÄ™ z Henny do tego mieszkania i
przejmiesz moje obowiÄ…zki.
Pokręcił głową.
- Nie martwmy siÄ™ na zapas, Emily.
- Jeżeli za niego wyjdę, to chciałabym, żeby mógł się spotkać z na-
szą matką, skoro już o niej wie i tak bardzo pragnie ją zobaczyć. Uwa-
żam, że małżonkowie nie powinni mieć przed sobą tajemnic.
Erling nie zgodził się z siostrą.
- Tajemnice mogą być cnotą konieczności.
- Matka będzie musiała sama o tym zdecydować. Powinna poznać
prawdÄ™.
- Bałbym się tego, Emily - zaprotestował.
- Bałbyś się? Dlaczego?
Usiadł. Lekko drżały mu ręce, sięgnął po kieliszek wina, którego
tam nie było. Wpatrywał się w Emily dziwnie szklistymi oczami.
- Zawsze się bałem, że mogłaby znowu zniknąć. Ze ogarnie ją lęk,
że jej tajemnica wyjdzie na jaw, a wtedy poszuka nowej kryjówki. -
Potrząsnął głową i zaczął wertować gazetę, która leżała przed nim. - Za
każdym razem, gdy widziałem jednego z nich, kiedy przyjeżdżali po
mnie niewielką łodzią, czułem jednakową ulgę. Czy to był Steffen, czy
Sander.
141
R
L
- Ale gdzie mieliby wyjechać? Słoneczne Wzgórze jest przecież ich
domem. Matka założyła tam różany ogród i...
Erling pokręcił głową.
- Nie rozumiesz.
Emily usiadła po drugiej stronie stołu i wzięła brata za rękę.
- Musisz do niej napisać, Erlingu.
W tej samej chwili uświadomiła sobie, że matka nigdy do nich nie
napisała. Przełknęła ślinę. Czy nie myślała o swoich dzieciach? Doro-
słych dzieciach?
- Dlaczego matka do mnie nie pisze? - spytała cicho.
- Nie ma odwagi. List mógłby naprowadzić na jej ślad.
- A czy ty mógłbyś wysłać jej wiadomość?
- Nie z Kragerø. Ale mogÄ™ pojechać do Risør i napisać na umówio-
ny adres. Robiłem to już nieraz, żeby uprzedzić, że ją odwiedzę, jeśli
nie ustaliliśmy wcześniej daty mojego przyjazdu.
- Napiszesz teraz?
- Nie. Najpierw pojadÄ™ do niej i porozmawiam.
- Powiedz jej, że mam do Gerharda zaufanie, że jestem pewna, że
jej tajemnica jest u niego bezpieczna.
- Czy powinienem też powiedzieć o Rebekce?
- Nie, nie trzeba matki niepotrzebnie niepokoić. Gerhard uważa, że
Rebekka niczego więcej się nie dowie. A jeśli nawet jej się uda, to nic
nie wskóra. Wiem, że Gerhard ma nad nią władzę, posiada coś, dzięki
czemu trzyma jÄ… w szachu.
- Tak, jestem pewien, że ta wiedzma ma wiele na sumieniu. Jest w
czym wybierać.
- Pamiętaj, że ufam Gerhardowi.
- Czy naprawdę, Emily? Czujesz to w głębi duszy? Jesteś w nim
zakochana, ale czy rzeczywiście mu ufasz?
Skinęła głową, ale nie podobały jej się słowa brata. Ufała Gerhar-
dowi, musiała mu ufać. Dokonała wyboru. Poza tym tęskniła za uko-
chanym o każdej porze dnia, tęskniła i płonęła, i nigdy nie miała go
R
L
dość. To na niego czekała. Była tego pewna. Tak pewna, jak człowiek
może być pewien.
Pauline nalała wina do kieliszków.
- Przyniosę zupę - oznajmiła, zatrzymując na chwilę wzrok na
pięknych dłoniach ojca Liama.
Napełniła zupą wazę, łudząc się w duchu, że będzie mu smakowało.
Znalazła książkę kucharską z zanotowanymi ręcznie starannym pismem
Olgi przepisami i wybrała zupę kalafiorową. Nie wydawała się zbyt
skomplikowana.
Ksiądz wodził za Pauline wzrokiem, gdy podawała posiłek.
- Nie ma Olgi? - spytał nagle. - Nie widziałem jej, odkąd wróciłem
do domu, i sama dziś podajesz do stołu.
- Dostała telegram. Jej siostra zachorowała i dałam jej wolne.
Podniósł łyżkę z zupą, ale zaraz ją odłożył.
- W takim razie nie powinienem tu zostać. Co powiedzą ludzie?
Pauline poczuła, jak jej serce zabiło mocno i szybko, jak gdyby
miało ochotę wyskoczyć z piersi. Dlaczego tak się przejmował ludzkim
gadaniem? Czy nie rozumiał, że ona jest inna? %7łe nie dba o to, co po-
wiedzą sąsiedzi? Zostawiła wszystko za sobą, kiedy Robert ją zdradził.
Moralność? To uganianie się za służącymi, byle nikt się nie dowiedział.
Nie chciała być częścią tej starej jak świat, zgniłej gry. Wielu świa-
tłych ludzi w tym kraju przyznawało, że nadeszły nowe czasy, że ko-
biety i mężczyzni mają równe prawa i że obowiązują ich te same zasa-
dy.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]