
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- KrĂłlowie Kalifornii 06. Child Maureen W wirze emocji (2010) Jericho&Daisy
- Karol May Ród Rodrigandów 06 Pantera południa
- Marshall Paula Dynastia Dilhorne'ów 06 Książę sekretów
- Gregory Philippa Powieści Tudorowskie 06 Uwięziona królowa
- Barry Eisler John Rain 06 Requiem for an Assassin
- Lien_Merete_ _Zapomniany_ogrĂłd_06_ _Ucieczka
- LE Modesitt Recluce 06 Fall of Angels (v1.5)
- William Shatner Tek War 06 TekPower
- Ledenda Drizzta 06 Klejnot Haljlinga
- Christie Agatha Pierwsze...drugie zapnij mi obuwie
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- stirlic.htw.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
li sama.
Oczy Charlesa rozbłysły szyderczo.
Moglibyśmy spędzić tu noc.
Zapomnij o tym. Jedzmy już.
Gdy wyjeżdżali z Nikozji, Agatha spostrzegła, że dojeżdżają do hotelu
Wielki Człowiek Wschodu. Pomyślała o Jamesie. Po co tu przyjechał?
Chwilę pózniej z bólem serca ujrzała go idącego pod rękę z dziewczyną o
długich brązowych włosach, w króciutkiej spódniczce i z bardzo długimi
nogami. Szli w stronÄ™ miasta.
Widziałam Jamesa! krzyknęła. Zawróć!
Musisz zaczekać do najbliższego przejazdu. To dwupasmówka.
Agatha z niecierpliwością czekała, aż będzie mógł skręcić na przeciw-
legły pas. Wtedy w świetle latarni na pustej ulicy zobaczyli, jak James
LR
T
obejmuje dziewczynę. Charles zwolnił. Wkrótce para weszła w boczną
uliczkę. Charles zaparkował na poboczu.
Chodz, zobaczymy dokąd pójdą zaproponował radośnie.
Chyba że chcesz konfrontacji.
Nie zaprzeczyła gwałtownie. Może to spotkanie ma związek
ze śledztwem.
Chyba bardzo przyjemny związek. Co to za śledztwo?
Usiłuje wykryć, czy jego dawny pośrednik, który obecnie prowadzi
dom publiczny, rozprowadza też narkotyki.
James z towarzyszką skręcili w zaułek przy jakimś domu. Charles i
Agatha podążyli w ich ślady, lecz zostali po jego drugiej stronie.
Co teraz? spytał Charles.
Obydwoje patrzyli na dom. Wtem w jednym z okien na drugim piętrze
zapłonęło światło. Wkrótce ujrzeli Jamesa i dziewczynę jak na kinowym
ekranie.
Coś powiedziała, roześmiała się i zdjęła żakiet. James podszedł, oto-
czył ją ramionami i długo, długo całował, trzymając w objęciach. Potem
dziewczyna odsunęła się od niego i zaczęła rozpinać bluzkę.
James podszedł do okna i zaciągnął żaluzje.
Agatha zadrżała.
Kto by pomyślał? Uspokój się, Agatho. Moim zdaniem to tylko pro-
stytutka, chociaż żadnej w życiu nie widziałem. To nie powód, żeby cier-
pieć męki złamanego serca uspokajał ją Charles.
LR
T
Nikt w taki sposób nie całuje prostytutek odparła ze smutkiem.
Nie możemy tu stać całą noc. Chcesz wejść na górę i urządzić sce-
nÄ™?
Nie. ChcÄ™ do domu.
Wrócili do auta. Gdy ruszyli, powiedziała:
A więc tak to wygląda. Nic już do niego nie czuję. Jak mógł?
Co? Wyrównać rachunki? Może biedak nadal się zastanawia, jak
mogłaś się ze mną przespać.
To co innego.
Jasne. Ty nie musiałaś mi zapłacić.
Jesteś pewien, że to prostytutka?
Całkowicie.
Ale była bardzo ładna.
Jak wiele z nich. Przybywają tu z biednych krajów, takich jak Ru-
munia.
Agatha widziała wcześniej wiele sprzedajnych dziewcząt w hotelu
Wielki Człowiek Wschodu, ale z powodu ciemności nie obejrzała ich zbyt
dokładnie.
Być może towarzyszka Jamesa tam właśnie pracowała, więc wynajął
ją, żeby zdobyć informacje na temat Mustafy. Ale równie dobrze mógł jej
zapłacić za samo ich udzielenie. Nie musiał jej całować. Azy napłynęły
Agacie do oczu.
LR
T
Pozostałą część drogi do Kyrenii pokonali w milczeniu. Kiedy Charles
podwiózł ją w miejsce, gdzie zostawiła samochód, zaproponował:
Może wstąpiłabyś do hotelu napić się czegoś przed snem?
Agatha pokręciła głową.
Pocałujesz mnie na dobranoc?
Nie mam ochoty.
Nie szlochaj w poduszkę przez całą noc, Agatho. James nie jest cie-
bie wart.
Agatha wysiadła. Nim odjechał, pokiwała mu ręką na pożegnanie.
Potem pojechała do willi i weszła do środka. Wcześniejsze przygnębie-
nie zastąpił gniew. Przemierzała salon w tę i z powrotem, zastanawiając się,
co powiedzieć Jamesowi, jak wróci i czy w ogóle warto cokolwiek mówić.
Jej nawet nie tknął palcem, podczas gdy tamtą namiętnie całował.
Poczuła się samotna, stara i niechciana.
Potem wzięła się w garść. Serce jej stwardniało. Poszła na górę. Spa-
kowała do torby satynową nocną koszulę z koronkami, którą kupiła, by
olśnić Jamesa, kosmetyki, ubranie na zmianę i szczoteczkę do zębów. Wy-
szła z willi, zamknęła drzwi, wsiadła do samochodu i wyruszyła do Kyrenii.
Ponieważ przy recepcji kręcił się tłum turystów z izraelskiego autobu-
su, który tak pózno przyjechał, dotarła do windy niezauważona.
Gdy zapukała, Charles otworzył jej drzwi.
LR
T
Wejdz zaprosił. Napijemy się czegoś, a potem położysz się w
wolnym łóżku. Nie chcę uprawiać miłości z kobietą owładniętą jedynie żą-
dzÄ… zemsty.
Jesteś dla mnie bardzo miły, Charlesie powiedziała drżącym gło-
sem.
To twoja zasługa. Dobrze się z tobą czuję, Agatho. Wypijemy na
balkonie butelkÄ™ wina.
Nie wiem, jak moja wÄ…troba zniesie takie uderzeniowe dawki alko-
holu.
Niedługo wrócisz do Carsely. Wtedy możesz popijać ziołowe her-
batki do znudzenia.
Gdy usiedli na balkonie, wyznała:
Nie umiem sobie z tym poradzić. Nie wiem, co robić.
Jeżeli masz wątpliwości, najlepiej nie rób nic. Jeśli mu powiesz, co
zobaczyłaś, wykręci się, że zbierał informacje. Gdybyś zaczęła krzyczeć, że
całował dziewczynę, odpowie, że niepotrzebnie histeryzujesz, bo robił to
dla pozorów, żeby ją obłaskawić. Nic nie zyskasz. Obydwoje naiwnie zało-
żyliśmy, że spędzi z nią noc. Tymczasem nie można wykluczyć, że już
wrócił do willi. Jak wtedy wytłumaczysz swoją nieobecność?
Powiem, że bałam się spać sama, więc wynajęłam sobie tu pokój.
Najlepiej rzuć to wszystko i wróć do Carsely. Znajdz sobie jakieś
bezpieczne zajęcie w rodzaju układania bukietów. Zapomnij o zabójstwie
Rose. Po co ci ten cały zamęt? Jeśli zabił ją Trevor, prawdopodobnie
wkrótce przyzna się po pijanemu. Niepotrzebnie tracisz czas.
LR
T
Muszę znalezć zabójcę zaprotestowała Agatha. Zawsze to ja-
kiś sposób na odwrócenie uwagi od Jamesa.
Po dzisiejszej nocy w ogóle przestaniesz o nim myśleć, moja miła.
Miejmy nadzieję. Widziałeś dzisiaj moich podejrzanych?
Ani śladu. Sądzę, że Pamir wkrótce znów zacznie cię poszukiwać.
Jeśli dzięki uporowi i dociekliwości można wykryć zabójcę, to wróżę mu
sukces.
Chyba przemawia przeze mnie próżność.
Mówisz o powodach swojej zazdrości wobec Jamesa?
Nie. O pragnieniu rozwikłania zagadki zabójstwa. James oznajmił
wszem i wobec, że w poprzednich sprawach błądziłam po omacku, póki
przypadkiem nie wpadłam na właściwy trop. Olivia wykpiła moje umie-
jętności.
Cóż, rób, jak uważasz. Mus to mus. A teraz pora spać.
Agatha poszła do łazienki, wzięła prysznic, włożyła nocną koszulę.
Gdy wyszła, Charles na jej widok zamrugał powiekami.
Zaczynam żałować, że zaproponowałem ci osobne łóżko stwier-
dził. Kładz się, zanim zmienię zdanie.
Agatha posłuchała. Gdy opadła na poduszkę, dostała zawrotów głowy.
Przyrzekła sobie, że zachowa umiar w piciu, niezależnie od tego, jak postą-
pi James.
Kwadrans pózniej obudził ją odgłos zamykania drzwi łazienki. Ze-
sztywniała w oczekiwaniu na próbę zbliżenia. Lecz Charles grzecznie po-
maszerował do swojego łóżka. Szybko zasnął, ale okropnie chrapał. Jak taki
LR
T
dystyngowany mężczyzna może tak głośno chrapać? myślała Agatha.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]