
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Len Deighton Yesterdays Spy
- 11 Cięć Antologia
- Frost Jeaniene Nocna śÂowczyni 03 W grobie (oficj.)
- Farmer Philip JosÄĹ Przebudzenie Kamiennego Boga
- Daphne Clair Makeshift Marriage (pdf)
- Robert Haasler Zbrodnie w imieniu Chrystusa
- Colley Jan Diamentowe imperium 04 Najcenniejszy klejnot
- Amber Kell Killers & Thorns 1 Twisted Rose
- Agata KośÂakowska Zaciszny Zakć tek
- Nora Roberts DziśÂ i na zawsze
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- soffa.pev.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Przede wszystkim jednak za granicą Josef się zakochał, a miłość egzaltuje się czasem teraznie-
jszym. Jego przywiązanie do terazniejszości wypędziło wspomnienia, ustrzegło go przed ich inter-
wencją; jego pamięć nie stała się przez to mniej życzliwa, lecz zaniedbana, trzymana na uboczu,
straciła nad nim władzę.
22
Im obszerniejszy jest czas, który pozostawiliśmy poza sobą, tym trudniej oprzeć się głosowi,
który wzywa nas do powrotu. Zdanie to wygląda na oczywistość, a jednak jest fałszywe. Człowiek
starzeje się, koniec się zbliża i szkoda tracić czas na wspominanie. Należy zrozumieć mate-
matyczny paradoks tęsknoty: jest potężniejsza we wczesnej młodości, kiedy objętość minionego
życia jest nikła.
Z mgieł czasu, w którym Josef był licealistą, wynurza się przed mymi oczyma młoda dziewczy-
na; jest wysmukła, piękna, jest dziewicą i jest melancholijna, gdyż rozstała się właśnie z chłopcem.
To jej pierwszy miłosny zawód, cierpi, lecz ból jest mniejszy niż zdziwienie, jakie odczuwa, odkry-
wając czas; widzi go teraz takim, jakim nigdy wcześniej nie widziała:
Aż dotąd czas ukazywał się jej pod postacią terazniejszości, która idzie naprzód i pochłania
przyszłość; obawiała się jego szybkości (kiedy czekała na coś niemiłego) albo buntowała ją jego
powolność (kiedy czekała na coś pięknego). Tym razem czas ukazuje się jej całkiem inaczej: to nie
zwy- cięska terazniejszość władająca przyszłością, to terazniejszość zwyciężona, schwytana, por-
wana przez przeszłość. Widzi chłopaka, który odrywa się od jej życia i odchodzi, na zawsze już ni-
edostępny. Zahipnotyzowana, może jedynie wpatrywać się w ten oddalający się kawałek życia, mo-
że wpatrywać się w niego i cierpieć. Doznaje całkiem nowego uczucia, które nazywa się tęsknotą.
Uczucie to, nieprzeparte pragnienie powrotu, odsłania przed nią od razu istnienie przeszłości,
władzę przeszłości, jej przeszłości; w domu jej życia pokazały się okna, okna zwrócone w tył, w
stronę tego, co przeżyła; bez tych okien nie można już wyobrazić sobie jej istnienia.
Pewnego dnia ze swym nowym kochankiem (kochankiem platonicznym oczywiście) idą leśną
drogą w pobliżu miasta; to na tej drodze kilka miesięcy wcześniej spacerowała ze swym poprzed-
nim kochankiem (z którym zerwanie pozwoliło jej odczuć pierwszą tęsknotę) i ta zbieżność ją
wzrusza. Zwiadomie kieruje się w stronę małej, rozpadającej się kapliczki na skrzyżowaniu leśnych
dróg, gdyż tam właśnie jej pierwszy kochanek usiłował ją pocałować. Nieprzeparta pokusa każe jej
przeżyć raz jeszcze chwile minionej miłości. Pragnie, by obie historie miłosne się przecięły, spok-
rewniły, zmieszały, naśladowały siebie wzajemnie i od tego złączenia rosły i rosły.
Kiedy tamten kochanek próbował w tym miejscu przystanąć, aby przytulić ją do siebie, ona,
szczęśliwa i zmieszana, przyśpieszyła kroku i mu w tym przeszkodziła. Co się stanie tym razem?
Jej obecny kochanek również zwalnia kroku, również zamierza ją objąć! Zachwycona tym powtór-
zeniem (cudem tego powtórzenia), wysłuchuje imperatywu podobieństwa i przyśpiesza kroku, ciąg-
nąc go za rękę.
Od tego czasu poddaje się urokowi tych powinowactw, tych ukradkowych kontaktów terazniejs-
zości z przeszłością, poszukuje ech, odpowiedniości, współdzwięków, które pozwalają jej odczuć
dystans między tym, co było, a tym, co jest; ma wrażenie, że wyzwala się z młodości, staje się dojr-
zała, dorosła, co oznacza dla niej, że jest już tą, która rozpoznała czas, pozostawiła fragment życia
za sobą i może odwracać głowę, by je zobaczyć.
Pewnego razu widzi swego kochanka nadbiegającego w niebieskiej kurtce i przypomina sobie, że
jej pierwszy kochanek też jej się podobał w niebieskiej kurtce. Innego dnia, patrząc jej w oczy,
wychwala jej urodę śmiałą metaforą; jest tym urzeczona, gdyż jej pierwszy kochanek wypowiedział
0 jej oczach dokładnie to samo śmiałe zdanie. Zbieżności ją zachwycają. Nigdy nie czuje się do te-
go stopnia nasycona pięknem jak w chwilach, gdy tęsknota za pierwszą, minioną miłością miesza
się z niespodziankami miłości nowej.
Wtargnięcie dawnego kochanka w historię, którą właśnie przeżywa, nie jest dla niej tajemną ni-
ewiernością, wzmaga ona jeszcze uczucia dla tego, kto idzie obok niej.
Gdy będzie starsza, dostrzeże w tych podobieństwach żałosną jednostajność dwóch indywiduów
(którzy przystają w tych samych miejscach, by ją pocałować, mają ten sam gust w ubieraniu się,
schlebiają kobiecie tą samą metaforą) 1 nużącą monotonię zdarzeń (które są wiecznym powtórzeni-
em tego samego); ale w młodości zbieżności te odbiera jako cud i doszukuje się w nich ukrytego
znaczenia. Fakt, że dzisiejszy kochanek dziwnie przypomina poprzedniego, czyni go jeszcze bardzi-
ej wyjątkowym, jeszcze bardziej oryginalnym, i sądzi, że jest jej tajemnie przeznaczony.
23
Nie, w jego dzienniku nie ma żadnej aluzji do polityki. %7ładnego śladu epoki, może z wyjątkiem
purytanizmu pierwszych lat komunistycznych i, w tle, ideału miłości sentymentalnej. Uwagę Josef
a zwraca wyznanie prawiczka: łatwo zdobywał się na odwagę, by dotknąć piersi dziewczyny, lecz
musiał przezwyciężać wstydliwość, by dotknąć jej tyłka. Miał wyczucie precyzji: Podczas wczora-
[ Pobierz całość w formacie PDF ]