
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Dynastia Ashtonów 04 Jameson Bronwyn Smak dojrzałego wina
- Dynastia Falconów 02 Gordon Lucy Œwiatła Paryża
- Marshall Paula Dynastia Dilhorne'ów 06 Książę sekretów
- Jordan_Penny_Juz_nigdy_sie_nie_zakocham_05
- MQXLITE_RM
- Island Idyll Bandicoot Cove_Book 4 Jess Dee
- Quick Amanda Ogród kśÂ‚amstw
- Sandemo_Margit_ _Saga_o_Czarnoksiezniku_Tom_4
- Caine Rachel Czas Wygnania 01 Wyklć™ta
- Bialer_Anna_ Szcz晜›cia_tekśźe_chodzć… _parami
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- alpsbierun.opx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Zamoczyłeś sobie koszulę zauważyła głupio, nie wiedząc, co
powiedzieć.
Jako dobra żona powinnaś ją zdjąć ze mnie zakpił.
Miała go rozebrać? Zakręciło się jej w głowie.
Rocco wyraznie wyczuwał jej podniecenie, ale powtarzał sobie, że Julie
nie myśli o nim. Pragnęła innego mężczyzny, choć to on był jej mężem.
Położył jej dłonie na swoim torsie.
Rozbierz mnie zażądał.
Gdyby wykonała jego polecenie, byłaby zgubiona.
Nie. Pokręciła głową. Nie chcę.
Kłamała, ale tego nie mógł wiedzieć. Puścił jej ręce i sądziła, że sobie
pójdzie, ale po chwili objął jej twarz i pocałował ją w usta, powoli, z namasz-
czeniem. Zrozumiała, jaka ją czeka kara za to, że mu odmówiła.
Chciała stawić opór, mocno zacisnąć wargi i szeroko otworzyć oczy, ale
nie była w stanie. Mimowolnie odchyliła głowę, zmrużyła powieki i poddała
się jego pieszczocie. Nie protestowała, kiedy głaskał ją opuszkami palców po
szyi i piersiach, a jego usta obsypywały jej twarz pocałunkami.
Pragnęła go wręcz rozpaczliwie, chciała jak najszybciej przytulić się do
niego, aby ich ciała połączyły się w jedność. Niecierpliwie rozpięła guziki jego
koszuli, a wtedy podniósł ją ponownie i na rękach przeniósł z łazienki do
sypialni, gdzie położył ją na wielkim łóżku.
100
RS
Julie spoglądała na niego, myśląc o tym, że jej serce jest po brzegi
wypełnione miłością. Pogłaskała go po twarzy, a on pośpiesznie ściągnął ubra-
nie i przytulił się do niej. Kiedy się kochali, czuła tak silną rozkosz, że ledwie
mogła ją znieść.
Ukochany wyszeptała. Jedyny...
Zmiała się i płakała z radości, a. gdy było już po wszystkim, zamarła,
całkowicie wyczerpana. Czuła się słaba i zagubiona, a w dodatku bardzo się
bała. Rocco leżał obok, na plecach, ale nie dotykał jej, choć bardzo pragnęła
się do niego przytulić.
Rocco myślał o tym, że wcale nie jest jej ukochanym. To słowo
skierowała do innego mężczyzny, o którym fantazjowała. Problem w tym, że
sam wreszcie zrozumiał, co się z nim dzieje. Nie tylko pragnął Julie
najzwyczajniej w świecie się w niej zakochał.
Julie doszła do wniosku, że Rocco już żałuje tego, co się przed chwilą
stało, i dlatego leży z dala od niej, całkiem jakby rozdzielał ich niewidzialny
miecz. Czy to możliwe, by jednocześnie czuć szczęście i ból? Pragnęła, by ją
przytulił i wyszeptał, że chce jej miłości. Westchnęła. Była taka głupia...
101
RS
ROZDZIAA DZIESITY
Byli małżeństwem od dziesięciu dni. Każdej nocy Rocco przychodził do
jej łóżka i kochał się z nią, ale co rano budziła się sama. Musiała z bólem
przyznać, że ich fizyczna bliskość zerwała więzi, które zaczęły ich łączyć.
Rocco już nie próbował z nią rozmawiać, nie uśmiechał się do niej. Wyglądało
na to, że w ogóle nie ma ochoty z nią przebywać. Czyżby żałował swojej
wspaniałomyślności i ślubu?
Julie kochała go i pragnęła dać mu szczęście. Chciała widzieć uśmiech na
jego twarzy, być świadkiem jego radości. Czy to w ogóle było możliwe?
Siedziała na tarasie skąpanym w słonecznym świetle, delektując się
przyjemnie odprężającym lenistwem po intensywnym wysiłku w nocy. Kiedy
w drzwiach domu stanęła Maria, Julie spokojnie skierowała na nią pytające
spojrzenie.
Il Principe chce z panią rozmawiać oświadczyła gospodyni, a Julie
natychmiast otrzezwiała.
Książę? Ojciec Rocca? Jak rozumiała, ten człowiek cierpiał na
nieuleczalną chorobę serca i praktycznie nigdy nie wstawał z łóżka. Dlaczego
więc przyszedł akurat do niej?
Na pewno chce mówić ze mną, a nie z moim mężem? upewniła się.
Na pewno potwierdziła Maria. Szybko, niech pani się pośpieszy.
Nie wolno kazać mu czekać.
Julie bez zastanowienia chwyciła Josha na ręce i pobiegła do budynku.
Maria wprowadziła ojca Rocca do największego, urządzonego w stylu
rokoko salonu, długiego na dwadzieścia metrów i szerokiego na piętnaście.
Julie osłupiała na widok starszego pana. W jego przystojnej twarzy
dostrzegła rysy Rocca. Książę siedział na wózku inwalidzkim, a za jego
102
RS
plecami stał wyraznie zmęczony mężczyzna w średnim wieku, zapewne
służący. Pomimo choroby i podeszłego wieku ojciec Rocca wydawał się
dumny i wyniosły, a jego oczy były zimniejsze niż wypolerowany, czarny
marmur.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]