
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Forgotten Realms Return Of The Archwizards 04 Realms of Shadow
- Camille Anthony [Bunny Tails 04] Bad Hare Day [Changeling] (pdf)
- Aubrey Ross [Undercover Embassy 04] Codename Summer [EC Aeon] (pdf)
- Desiree Holt & Allie Standifer [Turn Up the Heat 04] Steamed (pdf)
- Cecily von Ziegesar 04 Plotkara 4. Bo jestem tego warta
- Boge Anne Lise Grzech pierworodny 04 Dziecko miłości
- Miłość pod choinkę 04 Barnett Jill Daniel i anioł
- Feasey Steve Wilkołak 04 Igrzyska demonów Całość
- Anne McCaffrey Ship 04 The City Who Fought
- William R. Forstchen Wing Commander 04 Heart of the Tiger
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- stirlic.htw.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
liła życie, ale to wszystko musi się opierać na zdrowych
i solidnych podstawach.
- Uważasz, że ze mną ich nie stworzysz?
- Sam pomyśl. Przy tobie nie potrafię zapanować nad sy
tuacją, podejmuję decyzje, których nie kontroluję. To mnie
przeraża.
- A może chodzi o ciebie? - spytał zirytowany. - Może
sama unikasz stabilizacji i bezpieczeństwa? Może wolisz
galopować i produkować ryzykowne wina, a także...
- Nie, skąd! - sprzeciwiła się energicznie. - Chodzi
o coś zupełnie innego. Rozmawiamy o małżeństwie. Kie
dy ostatnio pokierowałam się instynktem i namiętnoś
cią, popełniłam fatalny błąd. Teraz wiem, o jaką stawkę
toczy siÄ™ gra.
- Ostatnio, teraz... Porównujesz mnie z moim bratem?
Sądzisz, że cię wykorzystuję? %7łe cię rzucę zaraz po miesią
cu miodowym?
- Doskonale wiesz, że nie o to mi chodziło. Usiłowałam
tylko wyjaśnić ci, dlaczego nie mogę bez namysłu zaanga
żować się w związek.
Powoli pokręcił głową i westchnął głęboko.
- Jillian, nie jesteś jedyną osobą, która ma za sobą nie
udane małżeństwo. Zwiat jest pełen ludzi takich jak my.
Zapadło kłopotliwe milczenie, przerwane dopiero po
dłuższej chwili przez Setha.
- Nie powinienem był tego mówić - mruknął.
Anula & Irena
scandalous
- Ale powiedziałeś. Mów dalej, Seth, proszę...
- Wiesz, czemu poślubiłem Karen. Okazało się, że po
wód był zły. Wykorzystałem ją, ona mnie uwięziła. Próbo
waliśmy uszczęśliwić się nawzajem, ale nic nam z tego nie
wychodziło. I tak nie mieliśmy przed sobą przyszłości.
- Pomimo Rachel?
- Niestety - potwierdził. - Nie mógłbym pozostać z ko
bietą, która mnie zdradziła.
- Karen miała romans?
- Tak trudno w to uwierzyć?
Jak Karen mogła zdradzić Setha? Przecież miała z nim
dziecko. Była jego żoną.
- Dlaczego zapragnęła innego mężczyzny?
Zaśmiał się i pokręcił głową.
- Najwyrazniej nie zapewniłem jej takiej uwagi, jakiej
oczekiwała. Nie miałem okazji spytać jej o to wprost - za
uważył ze smutkiem.
- Jak to? Nie wiedziałeś o niczym aż do...?
Aż do jej śmierci. Serce Jillian tłukło się bez opamięta
nia, podchodziło jej do gardła. Była z kochankiem w noc
śmierci.
- Z Jasonem? - spytała ze zgrozą i niedowierzaniem, jak
by jej umysł nie dopuszczał takiej ewentualności. - Powie
działeś, że podwoził ją z miasta do domu, bo miała awarię
samochodu. Potrzebowała pomocy.
Tak jej potem powiedział.
Trzymała go wtedy w ramionach i powtarzała, jak bar
dzo jej przykro, podczas gdy jej serce i żołądek ściskały się
z bólu: oto bezmyślność jej męża doprowadziła do śmier
ci niewinnej żony i matki. Poczucie winy Jillian było tym
Anula & Irena
scandalous
silniejsze, że wcześniej policjant poinformował ją, że Jason
nie był sam. Zrozumiała, że jechał z kobietą, kochanką.
Ogarnął ją gniew. Nie chodziło o Jasona i Karen, tylko
o mężczyznę, którego zawsze uważała za uczciwego, szcze
rego, bezpośredniego. Ufała mu, sądziła, że go kocha, a on
ją okłamał.
%7łeby tylko zataił prawdę. Oszukiwał wprost, łgał w ży
we oczy.
- Okłamałeś mnie.
- Zaraz, zaraz. To nie tak...
- Nie! Nie interesujÄ… mnie twoje usprawiedliwienia i wy
mówki. Twój brat dość mi ich nawciskał. Od dwóch lat
znałeś prawdę i nie powiedziałeś ani słowa.
- Chroniłem cię. Nie jestem taki jak Jason.
- Nigdy nie wiadomo.
Zmrużył oczy i zacisnął zęby.
- Wcale tak nie myślisz.
- Nie. - Potrząsnęła głową, wstrząśnięta własnymi sło
wami. Mimo to nie potrafiła jednak zdobyć się na przepro
siny. Za bardzo ją rozczarował. - Ale nie potrafię wyjść za
mężczyznę, który nie jest ze mną szczery. Nawet nie biorę
tego pod uwagÄ™.
Anula & Irena
scandalous
ROZDZIAA TRZYNASTY
Przez resztę tygodnia Jillian starała się jak mogła, by nie
pogrążyć się w wyrzutach sumienia i nie użalać nad sobą.
Pracowała za dwóch, nadzorowała malarzy i stolarza, a tak
że elektryka, którzy prowadzili roboty wykończeniowe przy
przebudowie sali degustacyjnej. Ponadto uczestniczyła w kil
ku potajemnych spotkaniach z Caroline i Mercedes, z któ
rymi ustalała szczegóły niespodzianki, przygotowywanej na
niedzielne przyjęcie. Liczyła na to, że Cole i Dbde niczego się
nie domyśla. Na razie sądzili, że są zaproszeni na nieoficjal
ną imprezę dla członków rodziny i bliskich przyjaciół oraz
pracowników Louret, urządzoną z okazji otwarcia nowego
pomieszczenia.
Prace przebiegały błyskawicznie, dzięki czemu już w pią
tek po południu sala była gotowa. Jillian weszła przez duże,
łukowate drzwi wejściowe i popatrzyła na skończone dzie
ło. Wszystko było tak, jak sobie wyobrażała, więc nie rozu
miała, dlaczego nie potrafi wykrzesać w sobie radości.
Wypełniała ją dziwna pustka. Była przemęczona, otępia
ła, wypalona emocjonalnie. Pomyślała, że przyjęcie ją roz
rusza. Wino poleje się strumieniami, sala zatętni życiem,
zabrzmi gwar rozmów, dzwięki muzyki, śmiech - wówczas
odzyska entuzjazm i radość.
Anula & Irena
scandalous
W kącie sali stało kilka pudeł z różnościami, przynie
sionych z piwnicy. Ich wypakowanie nie powinno potrwać
dłużej niż pół godziny; były to głównie butelki wina i pa
miątki, przeznaczone na sprzedaż.
Dziesięć minut pózniej na progu stanęła Caroline i ro
zejrzała się z niekłamanym zachwytem.
- Och, Julian, tu jest coraz ładniej! - wykrzyknęła.
Jillian uśmiechnęła się z wdzięcznością i dopiero wtedy
ujrzała duży, płaski pakunek u matki pod pachą.
- Co tam masz? - zaciekawiła się.
Caroline obeszła pomieszczenie i w końcu zatrzyma
ła się za barem, idealnie pośrodku. Tam podniosła obraz
przedstawiajÄ…cy jÄ… samÄ…, a namalowany przez Dbcie z oka
zji premiery rynkowej Caroline Chardonnay.
- Tu? - spytała.
- Bezwzględnie.
- Też tak myślę. - Caroline oparła dzieło o ścianę. - Lu
cas pózniej go zawiesi.
Popatrzyła na Jillian i podeszła do niej, by pomóc przy
rozstawianiu przedmiotów.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]