
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Leslie Charteris The Saint 22 The Saint in Miami
- King Stephen Mroczna wieśźa 1 Roland
- Lorie O'Clare Lunewulf 04 In Her Nature
- Wróżki Wycinanki
- A. Maclean Jedynym wyjśÂ›ciem jest śÂ›mierć‡
- MacDonald Laura Nasze marzenia duśźe i maśÂ‚e
- Quinn Julia Zakochany hrabia
- Giaur Byron
- Fundamentalisten_sind_immer_die_Anderen
- auto estima como aprender a gostar de si mesmo nathaniel branden
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- szarlotka.pev.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
właśnie jego.
Uważam, że to bardzo interesująca i satysfakcjonująca praca. Nie brak oczywiście także
mniej przyjemnych stron, ale tak jest w każdym zawodzie. Kate dostrzegła wprawdzie
zmianę w zachowaniu Janet, jednak nie zamierzała się zdenerwować jej wyzywającym tonem,
żeby nie sprawić jej satysfakcji.
Michael podał im drinki i stanął ze swoją szklaneczką przy kominku.
Wasze zdrowie, moje panie. Pociągnął niewielki łyk dżinu, po czym odstawił
szklaneczkę na gzyms kominka. Wierzę, że nauczanie może być bardzo ciekawym
zajęciem, obawiam się jednak, że mnie brakowałoby niezbędnej cierpliwości.
A mnie się wydaje, że to musi być potwornie ogłupiające i nudne odezwała się Janet.
Nie zniosłabym tego. Z pogardliwym uśmieszkiem potrząsnęła głową. Michael, czy
potrafisz sobie wyobrazić mnie, jak każdego dnia staję w klasie przed bandą zasmarkanych
dzieciaków? Nie, dziękuję, to nie mój świat.
Nie, to oczywiście nie byłoby dla ciebie odpowiednie tło, Janet zawtórował jej
Michael to nie w twoim stylu. Jednak natychmiast jakby przypomniał sobie o
obowiązkach wobec drugiego gościa, gdyż dorzucił: Ale, jak już powiedziałem, potrafię
sobie wyobrazić, że to może być bardzo interesujące zajęcie.
A jaki jest twój świat, Janet? spytała Kate starając się nie okazać, jak bardzo dotknęły
ją te złośliwości.
Mój świat? Obawiam się, że nie całkiem rozumiem, o co ci chodzi odparła Janet z
drwiącym uśmiechem zdradzającym, że wietrzyła kolejną okazję, by zabawić się kosztem
Kate.
Chodzi mi o to, w jaki sposób zarabiasz na życie ostrożnie wyjaśniła Kate.
Szkoła z internatem, jaką ukończyłam w Szwajcarii, dostatecznie przygotowała mnie do
życia Janet wzruszyła ramionami rzucając na Michaela znaczące spojrzenie. A teraz mam
mnóstwo rzeczy, które mnie zajmują.
To znaczy, że cały czas jesteś w domu i nie masz żadnego zawodu? Kate potrząsnęła
głową. Nie. to nie było życie dla niej.
Oczywiście, że jestem w domu wyniośle odrzekła Janet. Ojciec wypłaca mi
odpowiednie kieszonkowe i wcale nie muszę pracować. A poza tym mam... inne plany.
Posłała Michaelowi promienny uśmiech, lecz on milcząco wpatrywał się w swoją
szklaneczkÄ™.
Umarłabym z nudów, gdybym tak przez cały czas musiała się obijać i nie miała
żadnego sensownego zajęcia powiedziała Kate doskonale zdając sobie sprawę z tego, że jej
słowa jeszcze bardziej wzmocnią pancerz chłodnej pogardy, jakim otaczała się ta kobieta.
Ależ ja się, jak ty to wyszukanie określiłaś, wcale nie obijam. Mam mnóstwo
możliwości przyjemnego spędzania czasu. Znaczące spojrzenie, nadal skierowane na
Michaela, aż nadto wyraznie mówiło, w jaki sposób zwykła spędzać czas.
Rozległo się pukanie do drzwi i pani Tuttle, gospodyni Bellinghamów, wsunęła głowę do
środka, by oznajmić, że kolacja będzie podana za kwadrans. Reszta towarzystwa już udaje się
do salonu.
Skoczę jeszcze szybko na górę, żeby się trochę odświeżyć powiedziała Janet, po czym
zerwała się z miejsca i szybko wyszła z biblioteki. Zostawiła po sobie obłok perfum, który
jeszcze długo wisiał w bibliotece.
Obawiam się, że nie możesz się z nią mierzyć. Michael wzruszył ramionami. Nawet
nie drasnęłaś jej zadufania. Odsłonił zęby w uśmiechu, jakby wymiana słów pomiędzy
dwiema kobietami rozbawiła go ponad wszelką miarę.
Z pewnością jesteś szczęśliwy, że twoja przyszła żona potrafi być tak błyskotliwa i
bystra zawołała rozzłoszczona Kate. A na dodatek majętna. Chciała dodać, że ten
majątek trafia mu się w odpowiedniej chwili, wolała jednak nie posuwać się za daleko.
Ostatecznie przekonała się już na własnej skórze, jaki bywa wybuchowy.
Owszem. Przyglądał jej się przez chwilę badawczo. Musisz przyznać, że byłaby
znakomitÄ… paniÄ… domu.
O tak, ma odpowiednią prezencję sucho przytaknęła Kate.
Czyżbym słyszał ton krytyki? spytał zbliżając się do niej. Pochylił się nad nią, kładąc
ręce na oparciach fotela. Sądzisz, że ty lepiej nadawałabyś się do roli pani na Bellingham
Manor? W jego głosie znów zabrzmiał ten znienawidzony, ironiczny ton.
Jego bliskość jak zwykle sprawiła, że Kate poczuła się bezradna. Rozpaczliwie próbowała
się obronić przed erotyczną emanacją tego mężczyzny, którego wargi znalazły się tak
niebezpiecznie blisko jej ust. Na moment zamknęła oczy i zacisnęła pięści.
Tę ewentualność możemy chyba z góry wykluczyć. Pytanie jest tak absurdalne, że
nawet nie będę próbowała na nie odpowiedzieć.
Michael niespodziewanie pochylił się jeszcze bardziej, ich wargi spotkały się na ułamek
sekundy. Kontakt był wprawdzie niesłychanie krótki, jednakże Kate natychmiast poczuła, jak
ogarnia ją gorące pożądanie. Michael przez dłuższą chwilę przyglądał jej się w milczeniu w
jego oczach wyraznie dostrzegła wyraz ogromnej czułości.
Chyba... chyba powinniśmy teraz dołączyć do reszty towarzystwa odezwał się
Michael dziwnie niepewnym głosem.
Tak, jeśli już skończyłeś się mną bawić, powinniśmy wreszcie coś zjeść odrzekła
szyderczo. Czuła się boleśnie upokorzona i zmieszana.
To naprawdę nie jest tak, jak myślisz, Kate zaprotestował cicho, delikatnie kładąc
rękę na jej ramieniu. To zupełnie inaczej. Wcale się tobą nie bawiłem.
Nie? Za to ja tak. To było niesłychanie zabawne, po prostu przekomiczne wycedziła
[ Pobierz całość w formacie PDF ]