
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- 100. Arnold Judith Na szlaku miłości
- Rochelle, Judith The Hired Wife
- Kres_Feliks_W._ _Polnocna_granica
- Anderson Poul StraĹź Czasu Tom 1 StraĹźnicy Czasu
- Zygmunt Balicki Czynniki zachowawcze i postępowe
- Harris Lisa Odnajdć™ cić™
- York Rebecca Intryga i milosc 05 Moje dziecko moj skarb
- Anne McCaffrey Ship 04 The City Who Fought
- Daniken Erich DzieśÂ„ Sć…du Ostatecznego trwa od dawna
- Debra Glass [Phantom Lovers 03] Watchkeeper (pdf)
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- stirlic.htw.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
tego domu i wszystkiego, o czym rozmawiali, a swoje opinie wygła
szał bez wahania. Zresztą po co miałby mnie oszukiwać? - pytała
samÄ… siebie.
- Więc - powiedziała wreszcie - to będzie chyba wszystko na do
le, poza salonem. Może go obejrzymy, a potem przeniesiemy się na
górę?
- W porządku - odrzekł i poszedł za nią do salonu, gdzie znalez
li Mossy, rozłożoną na sofie i przeglądającą włoskie wydanie Vo-
Pona & Irena
scandalous
gue'a". Spowijała ją znajoma mgiełka dymu papierosowego, towa
rzysząca jej zawsze i wszędzie.
- Nie zwracajcie na mnie uwagi - odezwała się beztrosko. -
Wzięłam sobie jedno z twoich czasopism i oglądam wszystkie te cu
downe rzeczy, na które nigdy nie będę mogła sobie pozwolić. - Popa
trzyła na nich sponad kolorowych fotografii. - Chociaż sądząc z wy
glądu tych modelek, one też nie mogą - dodała z ironią. - Wyglądają,
jakby wszystkie ciężko zarobione dolary wydawały na heroinę.
Oboje skwitowali śmiechem jej uwagę.
- Nie będziemy ci przeszkadzać, Mossy - powiedziała Leonie. -
Chcemy tylko zaplanować pewne przeróbki. Nie zabawimy tu długo.
- Siedzcie choćby całą wieczność - odparła przyjaciółka. - Wła
śnie zaczęłam planować całkowitą przeróbkę siebie.
Leonie i Sam wymienili rozbawione spojrzenia. Następnie Le
onie wróciła do sprawy.
- Tutaj też, jak i na całym parterze, martwią mnie te podłogi. -
Wskazała na porysowany i popękany parkiet, w którym, niczym
w gigantycznej układance, brakowało wielu niegdyś pięknych i sta
rannie dopasowanych kawałków. - Mam sobie dać z tym spokój, czy
uważasz, że można go uratować?
- Absolutnie można - zapewnił ją z przekonaniem. - I mam na
dzieję, że się na to zdecydujesz. - Przykucnął, podniósł odłamany
fragment i dokładnie mu się przyjrzał. - Jest kilka miejsc, gdzie
można dostać drewno, którym da się uzupełnić te braki - powie
dział, wstając i podsuwając jej przed oczy kawałek klepki. - Mam
też bardzo utalentowanych pracowników, którzy potrafią wykonać
takie naprawy. To naprawdÄ™ nie jest skomplikowana robota, tylko
trochę żmudna i czasochłonna.
- Zachwyciłam się tym parkietem - wyznała Leonie. - Stanę na
głowie, żeby go uratować. - Wyciągnęła rękę i przesunęła palcami
po pęknięciu w tynku. - A co z tym, jak myślisz? Czy to będzie wiel
ki problem?
- Jeżeli ty masz pieniądze, ja mam ludzi - odparł z uśmiechem.
- No to w porządku - skwitowała.
OglÄ…dali kominki, ich obudowy, okna, stiuki, tak jak w innych po
mieszczeniach na parterze, zajrzeli też do malutkiej toalety obok holu.
Przez cały czas analizowali różne możliwości uratowania zruj
nowanego domostwa. Następnie eleganckimi, ale zniszczonymi
przez upływ czasu i nieco chwiejnymi schodami podążyli do sypialni
na piętrze.
Pona & Irena
scandalous
- Jak widzisz, jedyne ślady dawnej świetności zachowały się na
dole. Góra jest całkowicie zapuszczona. Kolejni właściciele zabudo
wali kominki i zachlapali ścianki tynkiem - i to byle jak. Zerwali
nawet część stiuków - powiedziała Leonie.
Sam chodził od pokoju do pokoju, oglądał je szybko, tu popukał
w ścianę, tam tupnął w podłogę.
W końcu odwrócił się do Leonie.
- Wiesz, to wygląda dużo gorzej, niż jest naprawdę. Wystarczy
chwila, żeby otworzyć i udrożnić kominki oraz odnowić zdobienia,
jeżeli się na to decydujesz.
- Chcę, żeby było dokładnie tak jak kiedyś, dawno temu. Włącz
nie z gipsaturami, a wiem, że to oznacza mnóstwo pracy - odrzekła
stanowczym tonem.
- To też nie będzie trudne - pocieszył ją Sam - ponieważ wyglą
da mi to na gotowe stiuki.
Leonie, pogrążona we własnych myślach, przechodziła w milcze
niu z pomieszczenia do pomieszczenia, a Sam jej towarzyszył.
Zatrzymała się nagle.
- Myślę, że jedyna trudniejsza rzecz, jaką chcę tu zrobić, to
urządzić dodatkowe łazienki, ale tak, żeby nie naruszyć stylu tego
domu. - Odwróciła się do Sama i spojrzała mu w twarz. - To przy
tym będę najbardziej potrzebować pomocy - oświadczyła. - Całko
wicie polegam na twojej wiedzy i pomysłach.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]