
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- GR895. DUO Orwig Sara Dar serca
- Alex Jeffers Safe As Houses (pdf)
- McClure Ken Spirala pandory
- Chmiel Katarzyna Karina Syn Gondoru 03 śÂšcieśźka UmarśÂ‚ych
- Giovanni Verga I Malavoglia
- Gordon Abigail Lekarz policyjny
- 0877 fm
- Le Guin Ursula Hain 6 SśÂ‚owo las znaczy śÂ›wiat
- Wright Laura Kochać‡ bez pamić™ci
- 055. Howard Linda Niezaleśźna śźona
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- acwpower.xlx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
mogłaby wybrać się w podróż. Z pewnością znają państwo jej chłopaków, koleżanki, miejsca,
gdzie bywa.
Poczucie winy odmalowało się głównie na twarzy Bett. Ku niezadowoleniu Matthewsa
Collier pozostawał odporny na te słowa.
- Grupy rówieśnicze są bardzo ważne w jej wieku. Zacząłbym od jej kolegów.
Porozmawiałbym z nimi. Przekonał się, co wiedzą.
- Już to zrobiliśmy.
- I jakie rezultaty?
Bett spojrzała na swojego męża, człowieka, który nie miał w domu ani jednej książki dla
dzieci.
- Wygląda na to, że ktoś w furgonetce prawdopodobnie albo jechał za nią, albo odjechał z
niÄ….
Może nie było aż tak zle, jak sądziłem.
Matthews wyobraził sobie pięć rottweilerów pożerających młodego Murzyna. Udał
zaniepokojenie.
- Czy ktoś widział kierowcę tej furgonetki?
- Nie.
- Zawiadomili państwo policję?
- Mamy przyjaciela w policji stanowej. Pracuje nad tym.
Matthews uniósł brwi.
- Współpracuję z kimś z wydziału do spraw nieletnich. Jak się nazywa ten facet, do
którego zawsze dzwonię? - Przerzucił kartki prawie pustego skorowidza.
- Pomaga nam detektyw Konstantinatis.
Pomaga nam. Interesujące. Zatem może to nie jest oficjalna sprawa. Matthews potrząsnął
głową i dał spokój książce adresowej. Zapamiętał nazwisko policjanta.
- To nie ten. Jest dobry?
- Najlepszy.
- Jest jeszcze jeden z jej... - Bett zawiesiła głos.
- Nauczyciel angielskiego - wtrącił się Tate. - Rozmawia z jej kolegami z klasy.
Skąd to wahanie? - zastanawiał się Matthews.
- A nikt z jej przyjaciół?
- Mody człowiek, z którym kiedyś chodziła.
To będzie ten czarny dzieciuch. Martwy.
- No i my dwoje - dodał Collier.
Matthews rozważał te słowa. My dwoje. A zatem Collier wciąż myśli o nich jako o parze.
Warto wiedzieć. Odchylił się w krześle i skrzyżował palce.
- Mogę myśleć na głos?
- Proszę bardzo - powiedziała Bett.
- Będą państwo szczerzy?
- Oczywiście.
- Czy był jakiś wypadek w przeszłości? Gdy była mała. Miała może siedem, osiem lat.
Coś, co mogło wywołać jej gniew?
- To nie jest gniew - zaprotestowała szybko Bett, podnosząc głos. - To niepodobne do
niej. Nie.
- Niech pani pomyśli o tych listach. Mówię o gniewie, którego ona nawet pewnie sobie
nie uświadamia. Doszło do jakiejś konfrontacji? Może kiedyś podsłuchała jakąś rozmowę
między państwem? - Pochylił głowę. - To mogło być bardzo dawno. Niech się państwo
zastanowią. To może być ważne.
Ich pełne niepokoju oczy wpatrywały się przed siebie. Matthews pozwolił im przegryzć
się przez to, po czym odezwał się znowu.
- Gniew... Ale na co? To mnie zastanawia. Albo na kogo? - Zwrócił się do Bett. - Ona
mieszka z panią, prawda? Była pani kiedykolwiek świadkiem jakichś wybuchów złości,
awantur?
- Nie.
Patrzył jej prosto w oczy.
- Jak pani siÄ™ czuje?
- Bywało lepiej.
Na jego twarzy odmalowało się współczucie.
- Proszę mnie posłuchać. Muszą państwo chronić samych siebie. Są państwo w
wyjÄ…tkowo trudnej sytuacji.
- Trudnej sytuacji.
- Nie można państwa winić - powiedział kojąco.
- To nie w porządku - powiedziała Bett, niemal się krztusząc.
Collier wysunął w jej kierunku rękę, ale odsunęła się. Niby przypadkowo, ale Aaron
Matthews wiedział, że nie istnieje coś takiego jak zbieg okoliczności.
- Och, to absolutnie nie w porządku - zgodził się Matthews. Po czym zwrócił się chłodno
do Colliera: - Jak często pan się z nią widuje?
- Jestem bardzo zajęty. Mam farmę i kancelarię prawną w Prince William.
Popatrzył na Bett.
- Co kilka miesięcy - odpowiedziała. - Megan jezdzi tam na weekend.
Matthews skinął głową. Gdy Bett się odwróciła, pozwolił, by spostrzegła, że podziwia jej
ciało.
- Jakieś większe zmiany w życiu Megan? W ciągu ostatnich pięciu lat?
- Nie - Collier wzruszył ramionami.
Matthews uniósł rękę.
- Zmiany w życiu kogoś z państwa? Nowy małżonek? Zmiana mieszkania? Zmiana
pracy?
- Tate zmienił pracę - odrzekła Bett. - Odszedł z biura prokuratora stanowego i otworzył
prywatnÄ… kancelariÄ™.
- Ale - wtrącił prawnik - to nie miało nic wspólnego z Megan. Nie sądzę, żeby wtedy o
tym wiedziała.
- Powiedział jej pan o zmianie pracy. - Matthews nie postawił pytania, ale stwierdził fakt.
- Niezupełnie. Nie od razu.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]