
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- 1.Dzieje ĹťydĂłw w Polsce Obszerne opracowanie historyczne
- Bielajew Aleksander Wyspa zaginionych okrętów
- Aleksander Krawczuk Pan i jego filozof
- Krawczuk Aleksander Kleopatra
- Dzieje ludzkiej duszy
- Dzieje administracji
- Guy N. Smith Wyspa
- Visual Studio NET NET Framework Czarna ksiega
- 04 Skazaniec
- Laurell K. Hamilton Meredith Gentry 01 A Kiss Of Shadows
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- stirlic.htw.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
konkurujące z gdańskimi. Już zjeżdżano się z prowincji na
karnawał do Warszawy.
Na uboczu stały zamożne i kulturalne miasta pruskie, acz
mniej ludne niż w wieku XVII, z Toruniem i Gdańskiem na
czele, bogacÄ…cym siÄ™ kosztem polskim, bo narzucajÄ…cym
dowolne ceny produktom polskim i towarom własnym:
sarkali na ten monopol posłowie, podawano projekty
ustanowienia innego portu dla konkurencji, ale sejmy nie
dochodziły, więc kończyło się na samych projektach.
17
Gdańsk odwdzięczał się w tym wieku, jak i w poprzednim,
wierna służba Rzeczypospolitej; przetrwał oblężenie, bo nie
wypowiedział gościny prawowitemu królowi
Leszczyńskiemu, i stał i pózniej wytrwale przy Polsce,
uchylajÄ…c wszelkie zamachy i pokusy z strony rosyjskiej czy
pruskiej. Toruń nie zapominał rzezi toruńskiej i jego
lojalność bywała mniej niezłomna; sprawa wykupienia
Elbląga, który niechętnie pruska okupację znosił, zaprzątała
nieraz sejmy.
PRZEMYSA I HANDEL
W państwie wyłącznie rolniczym, gdzie jedyni ziemianie
panowali, spuszczono przemysł i handel z oka i zubożono
kraj doszczętnie. Ziemianin dbał o najwygodniejsze
zbywanie surowców własnych i najwygodniejsze nabywanie
produktów przemysłowych, więc marzył o zniesieniu
wszelkich przeszkód, młynów i jazów na rzece, która
surowce woził, a myt i ceł na komorach granicznych; zdobył
też tę wolność, przynajmniej dla własnej produkcji i
konsumpcji, a zniszczył handel i przemysł miejski tak, jak
dochody skarbowe. Upośledzenia mieszczan dokonał , gdy
zdeklasował przemysł i handel: ponieważ one nie mogą
wyłącznie uczciwa chodzić droga, zabronił ich jako
niehonorowych szlachcie, która szlachectwo traciła, bawiąc
się łokciem i kwarta. Konkurencji zagranicznej otworzył
wrota, a to dobiło i przemysł i handel. Rzemieślnik własny
zaspokajał w końcu tylko najprymitywniejsze potrzeby,
szlachta ubierała się od stóp do głowy w towar
cudzoziemski, spijała obce wina, sprowadzała z zagranicy
sprzęty i kosztowności; tylko wyjątkowo jaki? towar
warszawski czy z Leszna nabywał wziętości.
Odmiana nie mogła wyjść od nieokrzesanego i znędzonego
mieszczaństwa; stworzyli ja panowie. Wymagając coraz
większych dochodów, gdy ziemia się przy pracy
pańszczyznianej licho opłacała, a potrzeby reprezentacji i
wpływów rosły, musieli pomyśleć o nowych zródłach
bogactwa; nęciły przykłady zagranicznych "manufaktur"
18
urządzić coś podobnego u siebie, nie oprowadzać
wszystkiego z zagranicy i przepłacać, zakładać fabryki w
kraju - tak myśleli ci, którzy zagranicę tylokrotnie
zwiedzali. Ale w kraju nie było ludzi sposobnych; należało
więc przywołać obcych, zapewnić im warunki bytu
znośnego i korzystać z ich wprawy i pracy. Tak pierwsi
panowie założyli pierwsze fabryki za Sasów; początki były
bardzo skromne, ale chodziło o przełamanie lodów. Rud
żelaznych było w kraju pod dostatkiem, więc na ich
eksploatację zwrócono najpierw uwagę.
Już biskup krakowski Załuski sprowadził górników z
Saksonii i zakładał fabryki żelazne i blachy białej i zachęcił
wielu właścicieli do urządzania kuznic; na wielka skalę
czynił to kanclerz wielki koronny Jan Małachowski w
dobrach dziedzicznych, mianowicie w miasteczku Końskiem
i okolicy; zakłady były tu od dawna, ale zupełnie
zapuszczone, więc wyporządziwszy je sprowadził cztery
familie ze ZlÄ…ska, dostarczywszy im wszelkich potrzeb;
pobliskie osady, Przysucha i Pomyków (z czterdziestu
familiami niemieckimi) również prosperowały, dostarczały
broni chorągwiom pancernym i Kamieńcowi, jak i
cekhauzowi warszawskiemu; Małachowski wystawiał
również w innych dobrach swoich wielkie piece hutnicze;
podobnie Poniatowski sukienników niemieckich w
Zaleszczykach. Anna z Sanguszków Radziwiłłowa,
kanclerzyna litewska, założyła pięć fabryk szkła, wyrobów
glinianych i kamiennych, luster, nawet szpalerów; z fabryki
w Koreliczach pochodziły gobeliny zamku nieświeskiego,
uświetniające czyny przodków. W Nieświeżu istniała
fabryka dywanów, a r. 1758 założył Michał Radziwiłł (ojciec
Panie Kochanku) słynną fabrykę pasów, czyli "persjarnię" w
Słucku, ugodziwszy do niej Ormianina Jana Madżarskiego z
Stambułu; on miał wyuczyć chłopca doskonale tej roboty
perskiej i dostawał dukata tygodniowo, a syn Leon
prowadził fabrykację na 24, potem 12 warsztatach. Pasy
słuckie cieszyły się wielkim rozgłosem, zawodniczyły z
perskimi i tureckimi; ceny były najrozmaitsze, od 11 do
175 dukatów za sztukę.
Handel bogacił cudzoziemców, Niemców, szczególnie
Wrocławian, Szkotów, Włochów, Francuzów, którzy straty,
19
nieraz ponoszone przez samowolÄ™ szlachecka, odbijali
sowicie na innych; miejscowy kupiec narażał się na jeszcze
gorsza samowolę. Kupcowi brakło przedsiębiorczości,
rzemieślnikowi wprawy i nauki: obcy przybysze zastępowali
te braki; w ich szkole przyuczali się miejscowi. Nie wyginęły
też doszczętnie w znacznych miastach, Krakowie, Poznaniu
itd. dawne tradycje i zasoby, ale bogate rody miejskie
dobijały się próżno szacunku u szlachty, naśladując jej tryb
życiowy, a narażając się na dotkliwe zniewagi. Pół miliona
mieszczan nie odgrywało jeszcze najmniejszej roli.
Bruckner, s 1-32, 1939 r.
20
[ Pobierz całość w formacie PDF ]