
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Indi Blue Cathy Cassidy
- Harc a boldogsagert Hedwig Courths Mahler
- 166. Martyn Leah Pamić™tne walentynki
- Eames Anne Najlepsze śÂ›wić™ta
- 122. Baxter Mary Lynn Moje maleśÂ„stwo
- (eBook) Sex How To Get The Women You Desire Into Bed
- olimpiada2002
- McBr
- Avalon_ The Return of King Arth Stephen R. Lawhead
- Liz Fielding Brzydkie kaczć…tko
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- alpsbierun.opx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
fanem Gawlikiem, przedstawiciele
korpusu dyplomatycznego Francji,
w"adz dzielnicy, m"odzieÝ i mieszka’-
cy Warszawy.
Prezesi Stefan Gawlik i Eugenia Maria Ce-
W swoim wystàpieniu prezes Stefan
gielska zapalili znicz przed tablicà poÊwi´conà
Gawlik przypomnia" przebieg wyda- Úo"nierzom 1 Dywizji Grenadierów
UroczystoÊci na Cmentarzu Narodowym
rze’ sprzed 65 laty walk stoczonych
wDieuze
w 1940 r. we Francji przez 1 Dywizj´
Grenadierów, która by"a pierwszà
wielkà jednostkà polskà stworzonà po
kl´sce wrzeÊniowej przez Naczelnego
Wodza gen. W"adys"awa Sikorskiego
na ziemi francuskiej: Szczególnie zaci´-
te i krwawe walki odwrotowe stoczy"a
Dywizja pod Dieuze i Lagarde w dniach
Przemawia prezes Krajowego Zwiàzku by"ych
17 19 czerwca 1940 r. w obronie kana-
Úo"nierzy Polskich Si" Zbrojnych na Zacho-
"u Marna Ren. (...) Podczas gdy walki,
dzie Stefan Gawlik
stoczone w ko’cowej, zwyci´skiej fazie
wojny, zosta"y uwiecznione w pami´ci
Franciszek Dekiert przemawia podczas uro-
Polaków, wiedza o walkach 1 Dywizji
czystoÊci w Dieuze
Grenadierów nie dotar"a do szerszych
kr´gów, bo jej tragiczne dzieje przes"o-
ni´te zosta"y w ÊwiadomoÊci spo"ecze’-
stwa niedawnà kl´skà kampanii wrze-
Êniowej i jeszcze bardziej kl´skà Francji,
najwaÝniejszego sojusznika Polski w po-
czàtkowej fazie wojny. (...)
Po wystàpieniach, w imieniu kierow-
nika Urz´du do Spraw Kombatantów
P"k Miros"aw Sulej sk"ada gratulacje uhono-
i Osób Represjonowanych, p"k Miro- rowanemu Medalem Pro Memoria prof.
Przed Pomnikiem w Kwaterze Polskiej na
Adamowi Szeworskiemu
Cmentarzu Narodowym w Dieuze
s"aw Sulej wr´czy" zas"uÝonym w upa-
KOMBATANT 2005 nr 8 13
Kombatant 8 sier b-w 7/29/05 10:01 Page 14
61. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego
Wspomnienie
Dzie’ pierwszy
a Mokotowie 1 sierpnia 1944 r. pu"k
Ma"a "àczniczka
N Baszta czeka na rozkaz do natar-
statnie dni Starówki nie roko- zupowino . Kiedy sko’czy"a, oznajmi-
cia. Batalion Karpaty ma opanowaç te-
wa"y juÝ Ýadnej nadziei na jakà- "a nam, Ýe jest "àczniczkà i niesie waÝ-
ren WyÊcigów na S"uÝewcu, gdzie kwate-
Okolwiek pomoc i ocalenie. Prze- ny meldunek od Rados"awa do
rujà niemieckie jednostki pancerne SS.
dziera"em si´ mi´dzy ulicami Francisz- Montera &
Godzina W , ruszamy do natarcia. Trzy
kompanie forsujà mur otaczajàcy WyÊci-
ka’skà a Nowiniarskà w kierunku swojej W tym czasie przyniesiono nosze
gi, opanowujà wartowni´ i budynki admi-
kwatery przy ul. D"ugiej, róg Kili’skie- i dwaj silni ch"opcy ponieÊli ma"à w kie-
nistracyjne. Zaskoczeni Niemcy wycofujà
go, kiedy wÊród zwa"ów gruzu zobaczy- runku szpitala. Dopatrzy"em, aby pod-
si´ na trybuny. Trwa wymiana ognia, sà
"em leÝàcà dziewczynk´ (...). Stojàcy dano jà choçby ogl´dzinom jakiejÊ sani-
zabici i ranni. Z korony trybun bije na
obok niej jakiÊ Ýo"nierz dostrzeg"szy tariuszki i dopilnowano, aby nie zgubi"a
przedpole niemiecka bro’ maszynowa.
mnie, przywo"a" do ma"ej . MusieliÊmy trzymanego za pazuszkà meldunku.
Nasze natarcia za"amujà si´ w ogniu
si´ kryç pó"leÝàc, gdyÝ od strony Ogrodu Kiedy po kilku dniach zajrza"em do
n-pla. O zmroku batalion dostaje rozkaz
Krasi’skich co par´ minut przerywanym szpitala, aby zobaczyç, co dzieje si´
wycofania. Na placu boju zostaje 69 pole-
ogniem pada"y w naszym kierunku strza- z ma"à "àczniczkà juÝ jej nie zasta"em.
g"ych. Takà cen´ p"aci batalion za wyko-
"y, na szcz´Êcie sz"y górà, obsypujàc nas Wydobrzawszy troch´ uciek"a, aby zni-
nanie niewykonalnego rozkazu.
tylko odpadajàcym rozbitym tynkiem. kajàc w czeluÊciach kana"ów, dotrzeç
Jacek CYDZIK
Panie poruczniku! Ona ma krwawà z przydzielonà przewodniczkà pod sierÝ. pchor. Ran
dowódca II plut. Komp. K1
dezynteri´... Nie przetrzyma, a ja sam wskazany adres do sztabu Montera .
nie dam rady dociàgnàç jà do szpitala na Póêniej ujawniono, Ýe by"a to waÝna re-
Dzie’ pi´çdziesiàty
D"ugà. lacja Rados"awa o beznadziejnym sta-
Pilnuj jej, ch"opie, a mnie moÝe uda nie Starówki, gotowej do ewakuacji ka- dda"am meldunek i wraca"am do
si´ sprowadziç nosze. na"ami... Ooddzia"u normalnie przez piwnice
i podwórza. Na HoÝej jak zawsze sta"a ko-
Mijajàc mojà kwater´, przypomnia- *
lejka do studni. Nagle okropny huk, krzy-
"em sobie, Ýe powinna byç u nas jeszcze Kiedy po jednej z prób Ma"ego klubu
ki i j´ki, ludzie biegajà bez"adnie. To
blaszanka z czerwonym winem, które weteranów w pokoju Zosi Obr´bskiej,
Niemcy zacz´li ostrzeliwaç silnym ogniem
dystrybucja z pobliskiej zbiornicy na Zosia podÊpiewujàc jeszcze niedoko’-
z granatników.
Podwalu skrz´tnie wydziela"a kaÝdej czonà melodi´, pocz´stowa"a nas czer-
Jednym skokiem jestem pod Êcianà,
kompanii jako jedyne lekarstwo na Ýo- wonym winem jedna z uczestniczek
osuwam si´, jestem ranna, pe"no krwi.
"àdkowe schorzenia. spotkania wzruszona powiedzia"a:
W szpitalu na Pozna’skiej okaza"o si´, Ýe
Blaszanka by"a pe"na wina ok. 2 3 Ile razy pij´ czerwone wino, tylekroç
moje nogi naszpikowane sà od"amkami,
litrów. Pochwyci"em jakieÊ litrowe pu- brzmià mi w uszach s"owa jakiegoÊ po-
[ Pobierz całość w formacie PDF ]