
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- 0717. Bright Laurey Harlequin Romans 717 Wić™cej niśź obietnica
- kosslyn_psychologia
- Krentz Jayne Ann Damy i awanturnicy 02 Poszukiwacz skarbow
- Swan Bella K
- Susan Squires Burning
- Alan Keslian Closer Than Breathing (pdf)
- Diana Palmer Her Kind of Hero
- Odwaznie_o_seksie
- Coaching_mentoring_i_zarzadzanie_Jak_rozwiazywac_problemy_i_budowac_zespol_coamen
- GR811 DUO Allison Margaret Upragniony pocalunek1
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- soffa.pev.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
" Nick Gregson to w gruncie rzeczy przerośnięty mały chłopiec. Co on mo\e wiedzieć o kobietach?
Dom rodziców Daisy znajdował się w tej samej wsi, w której od czasu rozwodu mieszkała równie\ madca Ro-
berta.
Daisy, nie czekając na pomoc, szybko otworzyła drzwi i wyślizgnęła się z samochodu.
- Dzięki za podwiezienie. Zobaczymy się w kościele.
Patrzył, jak energicznie maszeruje ście\ką, a potem znika
za węgłem domu. Zatopiony w myślach, Robert przejechał wolno przez wieś.
Właściwie, ile lat miała Daisy? Znał ją od dziecka. Zawsze kręciła się wokół nich, chodziła za Michaelem, za nimi
obydwoma. ..
Trochę im przeszkadzała, choć starała się zachowywać jak chłopak. Potem była niezdarną nastolatką... Teraz, mimo
upływu lat, wcią\ zaplatała włosy w warkocz i nadal nosiła sprane d\insy i wyciągnięty podkoszulek. Ale
wczorajszego wieczoru...
" Witaj, Robercie! - Matka wracała właśnie ze spaceru ze swoim ukochanym starym labradorem, który na widok
Roberta radośnie zamachał ogonem.
" Spokojnie, Major! - Robert podrapał psa za uchem, a matkę pocałował w policzek.
Razem przeszli wokół domu do tylnego wejścia.
- Nie spodziewałam się ciebie tak wcześnie - powiedzia
ła pani Furneval, wkładając naręcze modrzewiowych gałązek
BRZYDKIE KACZTKO 47
do starego, kamiennego zlewu. Potem pochyliła się, aby wytrzeć ścierką łapy psu.
" Podwiozłem Daisy.
" To miło mieć w drodze towarzystwo. - Umilkła na chwilę, po minucie wznowiła konwersację: - Podaj mi ten
dzbanek, kochanie i nalej Majorowi wody do miski. - Gdy Robert wykonał polecenie, ciągnęła: - Nie widziałam Daisy
od wielu tygodni. Co u niej słychać?
" Denerwuje się z powodu ślubu Ginny. W ostatniej chwili okazało się, \e musi zastąpić jedną z druhen.
" Wspominała mi o tym jej matka. Oczywiście, Margaret jest zachwycona.
" Margaret mogłaby więcej uwagi poświęcić uczuciom swojej córki. Daisy nienawidzi samej myśli o tym
występie.
" Naprawdę? To dziwne. Większość dziewcząt uwielbia wkładać nowe suknie i być w centrum zainteresowania.
" Znasz Daisy. Ona nie lubi się stroić... chocia\ na przyjęciu u Monty'ego wyglądała całkiem ładnie... - Myśl, \e
Daisy mogłaby zacząć spotykać się z kimś na stałe, z niewiadomych powodów przyprawiała go o ból głowy.
Flirtowała z Gregsonem, ale w gruncie rzeczy niewiele ją obeszło, \e został sam na chodniku... Robert w zamyśleniu
zmarszczył brwi. Takie zachowanie zupełnie nie pasowało do Daisy.
" Nie wiedziałam, \e tak często się widujecie - skomentowała matka, ustawiając dzbanek z gałązkami na
parapecie.
" Czasami jadamy razem lunch. - Ale co robiła, gdy była sama? Nigdy mu o sobie nie opowiadała. Potrafiła
natomiast cierpliwie słuchać. Mo\e powinien wziąć z niej przykład? Zwłaszcza jeśli chciał się czegoś dowiedzieć o jej
\yciu osobistym. - Zabrałem ją wczoraj wieczorem na przyjęcie do Monty'ego Sheringhama. - Wzruszył lekko
ramionami, gdy wyczuł, \e matka bacznie mu się przygląda. - I tak się tam
48
BRZYDKIE KACZTKO
wybierała - dodał zupełnie niepotrzebnie, bo przecie\ nie miał się z czego tłumaczyć.
" Rozumiem, \e JaninÄ™ to ju\ stare dzieje?
" Odeszła ode mnie - wyjaśnił. - Ona szuka mę\a, chce zało\yć rodzinę. Pragnie usłyszeć sakramentalne:
Dopóki śmierć nas nie rozłączy".
" A tego wszystkiego ty nie mogłeś jej dać.
" Szczęśliwy ten, kto zna swoje ograniczenia.
" Czasami myślę, \e w powiedzeniu: ignorancja - kluczem do szczęścia" jest sporo racji. Niekiedy \ałuję, \e do-
wiedziałam się o miłosnych przygodach twojego ojca. Gdybym \yła w nieświadomości, prawdopodobnie nadal była-
bym szczęśliwą mę\atką.
" śyłabyś w kłamstwie?
" W mniejszym lub większym stopniu wszyscy \yjemy w kłamstwie, kochanie. Ty, na przykład, pozwalasz na to,
by młode kobiety, które się w tobie zakochują, miały nadzieję, \e zaciągną cię przed ołtarz.
" Zawsze jasno przedstawiam swoje poglądy na temat mał\eństwa, nikogo nie zwodzę płonnymi obietnicami - za-
protestował.
" Ale dziewczyny ci nie wierzą. I ty wiesz, \e one nie traktują twoich zapewnień serio. - Wzruszyła ramionami. -
Wszystkie wolą udawać,- \e nie interesuje ich mał\eństwo. Ka\da liczy, \e przekona cię do zmiany zdania.
" To bardzo cyniczne.
" Ale prawdziwe. Zaparz kawÄ™, a ja wezmÄ™ w tym czasie prysznic, dobrze?
" Mamo... - Gdy matka zatrzymała się, odwa\ył się spytać: - Nigdy nie przestałaś go kochać, prawda?
" Twojego ojca? Widziałeś go ostatnio? - Jej pojaśniała twarz była wystarczającą odpowiedzią na pytanie.
BRZYDKIE KACZTKO
49
" Zadzwonił do mnie, chciał pogadać, umówiliśmy się na " lunch. Pytał o ciebie. Zawsze o ciebie pyta.
" Czy\by się zestarzał i przestał interesować młódkami?
- Zbli\yła się i poło\yła Robertowi dłoń na ramieniu. - Nie
jesteÅ› do niego podobny, wiesz o tym?
" Wprost przeciwnie. Gdy go widzę, mam wra\enie, \e widzę siebie za trzydzieści lat.
" Wygląd o niczym nie świadczy. Liczy się to, co jest w środku. Ale oczywiście masz rację. Nigdy nie
przestałam go kochać.
" A więc, dlaczego po prostu nie przymknęłaś oczu na jego grzeszki?
" I kto tu jest cyniczny? - Pokręciła głową. - Gdybym potrafiła zignorować pewne fakty, na pewno bym to
zrobiła. Zarówno dfa własnego dobra, jak i ze względu na ciebie. Ale od kiedy przejrzałam na oczy, nie umiem
ju\ się oszukiwać.
" Musisz bardziej o siebie zadbać, Daisy. - Jej matka pokręciła głową i skrzywiła się z dezaprobatą. -
Naprawdę cię nie obchodzi, jakie zrobisz wra\enie? Powinnaś wziąć przykład ze swojej siostry...
Sarah i jej mą\ siedzieli nieruchomo w salonie i pilnowali, aby ich wytwornie ubrane dzieci nie pobrudziły
się przed wyjściem.
- Idziemy tylko do kościoła, mamo, a nie na rewię mody
- odparła Daisy. - Pomóc ci w kuchni?
- Pani Banks wszystko przygotowała. Chodz na górę,
zobaczę, co da się zrobić z twoimi włosami.
Daisy rzuciła ojcu spojrzenie pełne niemego błagania. David Galbraith przestąpił z nogi na nogę, chrząknął
i zerknÄ…Å‚ na zegarek.
- Myślę, \e pójdę porozmawiać z Andrew.
50
BRZYDKIE KACZTKO
Pani Galbraith zbyła tę uwagę zniecierpliwionym machnięciem ręki i zaciągnęła Daisy na górę, po czym zaczęła
krą\yć wokół niej jak wygłodniały rekin.
Dwadzieścia minut pózniej Margaret Galbraith musiała przyznać się do pora\ki. Daisy spokojnie zaplotła włosy
[ Pobierz całość w formacie PDF ]