
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Laurie King Mary Russel 08 Locked Rooms
- Mary Balogh Dark Angel 07 A Christmas Br
- 03 Mary Burton Rosyjska księżniczka
- Balogh Mary Niebezpieczny krok
- Lynn Hagen Brac Pack 4 Remi's Pup
- Harris Raye Lynn Hiszpański torreador
- J.Lynn Zostań ze mną tom 2
- York Rebecca Intryga i milosc 05 Moje dziecko moj skarb
- Catalogue Dockyard 2009 (po angielsku)
- Morey Trish Bal maskowy
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- acwpower.xlx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
słyszał łomot własnego serca, czuł gorącą krewwży-
łach. W zimnym świetle księżyca oczy Joanny wy-
glądały jak dwa głębokie jeziora. Wpatrywała się
w niego, jakby pragnęła na zawsze zapamiętać rysy
jego twarzy.
- Masz taką delikatną skórę - szepnął, dotykając
ramienia Joanny.
W jej oczach wyczytał przyzwolenie. To mu
zupełnie wystarczyło. Delikatnie przesunął palcem
po wargach dziewczyny. Zamknęła oczy. Dreszcz
wstrząsnął jej pięknym ciałem. Ten dreszcz sprawił
mu satysfakcję, pobudził gwałtowne pożądanie.
Mike wyciągnął rękę, rozwiązał pasek i zsunął
szlafrok z ramion Joanny. Jej długie nogi i szczupłe
biodra były ucieleśnieniem doskonałości. Miała nie-
duże, jędrne piersi o malutkich sutkach. Były piękne.
PÅ‚aski brzuch...
- Mike - szepnęła i przytuliła się do niego. Dotyka-
ła palcami jego twardych mięśni. Przygarnął ją do
siebie, przytulił jej policzek do swojej piersi.
Spleceni w mocnymuścisku krok po kroku zbliżali
się do pluszowej narzuty leżącej na dywanie. Nie
potrzebowali słów.
Mike tylko na chwilę oderwał się od Joanny. Zdarł
z siebie ubranie i ponownie przyciÄ…gnÄ…Å‚ do siebie nagie
ciało dziewczyny. Całował jej zmysłowe, lekko roz-
chylone wargi, policzki, szyję, dekolt, aż wreszcie
dotarł do miękkiego zagłębienia między piersiami.
Ujął w obie dłonie nabrzmiałe kule i palcami pieścił
małe, różowe sutki. Zbliżył usta do twardego guziczka.
Joanna jęknęła. Oderwał wargi od jej piersi. Znów
całował gorące, spragnione usta.
janes+a43
us
o
l
a
d
-
n
a
c
s
92
- Och, Mike - szepnęła. Pieściła dłońmi jego szyję,
ramiona, plecy, jędrne pośladki...
- Tak, o, tak - westchnął Mike. Rozpalała go do
obłędu. Dotknął palcem spojenia jej ud.
Joanna znów jęknęła. Była podniecona do granic
wytrzymałości. Mike chciał, żeby ta chwila trwała
wiecznie. Chciał tylko jednego: sprawiać jej przyjem-
ność. To było zupełnie nowe zjawisko w jego życiu.
Tyle lat skakał z kwiatka na kwiatek. Nigdy nie
zależało mu na dawaniu satysfakcji partnerce. Zawsze
liczył się tylko on.
Był już ogromnie podniecony. Położył się na niej.
Uda Joanny rozwarły się same. Zagłębił swoje roz-
palone ciało w jej spragnionymwnętrzu. Poruszał się
powoli. Ustami pieścił piersi Joanny. Dotknięcie jej
ciała był czymś tak cudownym, że wszystkie mięśnie
Mike'a zadrżały. Nie mógł wydobyć z siebie głosu.
Wpokoju słychać było tylko jęki, westchnienia i krzyki
Joanny. Mike znalazł się u kresu. Poruszał się coraz
szybciej, a Joanna kołysała się wrytmjego gwałtow-
nych ruchów. Czas przestał dla nich istnieć.
I wreszcie stało się. Przyszło cudowne ukojenie.
janes+a43
us
o
l
a
d
-
n
a
c
s
93
ROZDZIAA DWUNASTY
Leżeli nadzy, kompletnie wyczerpani. Patrzyli na
siebie z wdzięcznością. Jednak wkrótce zmęczenie
zamknęło ich ciężkie powieki. Zasnęli szczęśliwi i od-
prężeni.
Pierwsza obudziła się Joanna. Otworzyła oczy i przez
chwilę przyglądała się śpiącemu Mike'owi. Myśli kłębiły
się bezładnie wjej głowie. Przypomniała sobie wydarze-
nia ostatnich godzin. Najpierwkochali siÄ™ na narzucie
przed kominkiem. Potemposzli do sypialni i znówsię
kochali... Nachyliła się nad Mikiem. Miała ogromną
ochotę pogłaskać go po świeżymzaroście, który pojawił
się na jego policzkach. Noc spędzona wramionach tego
mężczyzny przeszła najśmielsze oczekiwania Joanny.
Było jej z nimtak cudownie jak nigdy z nikim.
Co to wszystko znaczy? Czyżbym się zakochała?
pomyślała przerażona. Moja fascynacja Mikiem to
tylko pożądanie. Miłość nie ma z tymnic wspólnego,
wytłumaczyła sobie. Od razu poczuła się lepiej.
- Cześć - rozespany głos Mike'a sprowadził Joannę
na ziemiÄ™.
- Dzień dobry - szepnęła. Nagle bardzo się za-
wstydziła.
- %7łałujesz? - zapytał pochwili Mike.
- Nie - wreszcie odważyła się na niego spojrzeć.
-A ty?
janes+a43
us
o
l
a
d
-
n
a
c
s
94
- Jak w ogóle możesz o coś takiego pytać?
Szkarłatnyrumieniec wypłynął na policzki Joanny.
Spuściła głowę.
- Chodz do mnie. - Nie mogła się oprzeć tej
kuszącej propozycji. Przysunęła się do Mike'a i oparła
głowę na jego ramieniu. Przez chwilę leżeli cicho,
każde wsłuchane we własne myśli.
- CosiÄ™ teraz z nami stanie?
- Nie rozumiem- skłamała.
%7ładne z nich nie planowało tego, co się wydarzyło
ostatniej nocy. Ale stało się i oboje muszą coś z tym
zrobić.
- Będziesz się ze mną spotykać? Poza klubem.
Joanna wyczuła jegoniepewność. Naprawdę nie
chciała mu niczegoobiecywać. Tylkojaktozrobić?
- Czyuważasz, że to rozsądne? - zapytała.
- Nie, ale wszystko mi jedno.
- Mnie też - uśmiechnęła się Joanna.
- Jak tylko cię zobaczyłem, od razu pomyślałem, że
będą z tobą kłopoty - powiedział, przytulając ją
mocniej do siebie. - Szczerze mówiąc, uważałemcię za
wyrachowanÄ…, zimnÄ… rybÄ™. Oj! - krzyknÄ…Å‚, bo pociÄ…g-
nęła go za włosy na piersi.
- Toza to, że tak paskudnie omnie myślałeś.
- Wolałbym, żebytakbyło- ściszył głos doSzeptu.
- Wiesz, żewśrodku jesteś bardzogorąca...
- Przestań, Mike - Joanna zaczerwieniła się po
same uszy.
- Naprawdę nie chcę, ale muszę cię ocoś zapytać
- odezwał się Mike pochwili milczenia. - Bierzesz
pigułki?
- Nie. Ale chyba wszystko jest w porzÄ…dku. To
moje bezpieczne dni - odrzekła z pewnością siebie.
janes+a43
us
o
l
a
d
-
n
a
c
s
95
W duchu modliła się, żeby tak rzeczywiście było. Miała
[ Pobierz całość w formacie PDF ]