
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Graham Lynne Ślub w samą porę
- 687. Michaels Leigh Ślub na życzenie
- Wilks Eileen Ślub w Las Vegas(1)
- Craig Sinnott Armstrong God A Debate between a Christian and an Atheist
- Haunted Women of the Otherworld_Book 5 Kelley Armstrong
- GR1013.Lindsay_Yvonne_Krete_drogi_namietnosci
- McKenna_Lindsay_ _Niewinna_czarodziejka
- Christie Agatha ZwierciadśÂ‚o pć™ka w odśÂ‚amków stos
- 2002 03. śÂšwić…teczne podarunki 2. Greene Jennifer Dzieci szcz晜›cia Gwiazdkowy Dom
- Margit Sandemo Cykl OpowieśÂ›ci (10) Gdzie jest Turbinella
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- spholonki.keep.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Kim on jest?
ZLUB W AUSTRALII 53
Kto? zdziwiła się.
Ten mężczyzna, dla którego chcesz się ze mną
rozwieść.
Gdy zbyła to pytanie milczeniem, zauważył nie bez
ironii:
Mam wrażenie, że on nie do końca zadowala cię
fizycznie. A więc może przebywanie z nim sprawia ci
satysfakcjÄ™ intelektualnÄ…?
Rob, to naprawdÄ™ nie twoja sprawa. ProszÄ™ ciÄ™,
odwiez mnie teraz do domu.
Jak sobie życzysz rzucił chłodno i prowadził
dalej samochód w milczeniu.
Gdy zatrzymał się na podjezdzie domu Marion,
odezwał się bez cienia emocji:
Caiti, lepiej powiedz o nas Marion. Ja w każ-
dym razie powiadomiÄ™ jutro Dereka. Powiedziaw-
szy to, włączył bieg i ruszył spod domu, nie ogląda-
jÄ…c siÄ™.
Caiti postała chwilę na chodniku, śledząc wzrokiem
tylne lampy jego samochodu, aż zniknęły jej z oczu.
Kiedy weszła do domu, okazało się, że Marion jeszcze
nie wróciła.
Nie wiedząc, co z sobą począć, weszła po schod-
kach na werandę i zagłębiła się w fotelu. Niebo było
zachmurzone i w powietrzu czuło się tropikalną wil-
goć, choć był dopiero maj. Z ogrodów docierał zapach
kwitnących krzewów i muzyka cykad.
Zamknęła oczy i wspomniała inny zapach zapach
morskiej soli.
*
54 LINDSAY ARMSTRONG
W dniu, kiedy odeszła od Roba, wiał wicher i zano-
siło się na burzę. Pogoda tego dnia była jakby zgodna
z jej uczuciami.
Przez dwie doby po ich skromnym, pośpiesznym
ślubie, w którym uczestniczył tylko personel obozu
oraz pomocnik Roba, Clint Walker, jego drużba i zara-
zem mężczyzna zastępujący jej ojca, Caiti była w siód-
mym niebie. Ceremonii ślubnej przewodził duchowny
przybyły z Cairns.
Caiti miała na sobie długą, zwiewną suknię w swo-
im ulubionym lawendowym kolorze, we włosy wplot-
ła sznurki maleńkich, połyskujących, srebrnych kora-
lików. Rob włożył śnieżnobiałą koszulę i ciemno-
szary, lekki garnitur, całości zaś dopełniał spokojny,
perłowy krawat. Gdy wsunął jej na palec wysadzaną
diamentami obrączkę z białego złota, Caiti poczuła się
szczęśliwa jak nigdy w życiu.
Dwa dni pózniej mieli wyjechać do Leicester
Downs. Z powodu tego wyjazdu oraz czasu, jaki Rob
spędzał w szpitalu u swojego brata, w obozie zapano-
wał pewien chaos. Caiti zaproponowała, że będzie
obsługiwać recepcję wraz z centralką telefoniczną.
Właśnie wtedy, kiedy poplątały jej się linie, ze zgrozą
usłyszała, jak jakaś kobieta pytała, co Robowi strzeliło
do głowy, żeby tak nagle się ożenić.
Rob odpowiedział jej dokładnie tak, jak muto Caiti
niedawno powtórzyła. Zapomniała tylko dodać, że
owa kobieta, która jak się okazało, jest jego macochą,
powiedziała również, że jego ojciec wpadł w furię, gdy
się dowiedział o ślubie syna.
ZLUB W AUSTRALII 55
Caiti poczuła się tak, jakby ktoś wymierzył jej cios
w samo serce. Jak porażona wyszła z recepcji, na
chwilę zajrzała do swego domku, a potem poszła na
plażę. Tam znalazł ją godzinę potem Rob. Siedziała na
drewnianej Å‚aweczce ze wzrokiem utkwionym w sza-
lejące, ołowianoszare morze. Fale pędzonego wiatrem
piasku uderzały ją w plecy.
Miała na głowie bejsbolówkę i założyła ciemne
okulary. Jej luzna, biała lniana bluzka furkotała na
wietrze, a bose nogi tkwiły zanurzone w piasku.
Kiedy Rob podszedł do niej, zobaczył, że Caiti
wpatruje się w swoją obrączkę, którą zdjęła z palca
i położyła w zagłębieniu dłoni.
Caiti? zagadnÄ…Å‚ jÄ… z niepokojem.
Zaskoczona poderwała się z ławki, a obrączka
upadła na piasek.
Rob pochylił się i podniósł ją.
Co się stało?
Rob, z kim niedawno rozmawiałeś przez telefon?
zapytała zduszonym głosem.
Z moją macochą odparł, mrużąc oczy. A dla-
czego pytasz?
Bo ja wszystko słyszałam szepnęła, połykając
łzy. Kiedy obsługiwałam centralkę, poplątały mi się
kable i gdy usłyszałam twój głos i to, co mówiłeś, nie
potrafiłam się przełamać i słuchałam dalej... Więc to
dlatego się ze mną ożeniłeś? Bo byłam dziewicą,
której po prostu nie mogłeś porzucić?
Caiti, zdawałem sobie sprawę, że jesteś sama, że
twoi rodzice...
56 LINDSAY ARMSTRONG
To nie ma nic do rzeczy ucięła. A poza tym
chciałam się dowiedzieć, czy dla ciebie miałam być
czymÅ› w rodzaju tarczy ochronnej przed twojÄ… szwa-
gierką. Nie mam pojęcia, kim ona właściwie jest dla
ciebie.
Przecież sama powiedziałaś, że moja przeszłość
nie ma dla ciebie znaczenia zauważył, chowając jej
obrÄ…czkÄ™ do kieszonki koszuli.
To prawda, ale nie przyszło mi w ogóle do głowy,
że w tym właśnie momencie było ci po prostuwygod-
nie ożenić się ze mną, że zrobiłeś to ze względów
praktycznych. Opowiedz mi o tej kobiecie.
Cóż powiedział Rob, któremu zadrgał nerwo-
wo mięsień na policzku. Kiedyś byliśmy kochan-
kami. Potem ona poznała Steve a, mojego brata, i wy-
dawało się, że szaleńczo się w nim zakochała. Dopiero
po ich ślubie zorientowałem się, że ona nie chce
zrezygnować ze związku ze mną...
Jak to?! Nadal chce być twoją kochanką, mimo że
została żoną twego brata?! Caiti poczuła się tak, jakby
jej świat nagle rozpadł się, a ziemia usunęła się spod nóg.
To dla ciebie bardzo niezręczna sytuacja... dodała.
Wiesz, w tej chwili bardziej siÄ™ martwiÄ™ o Ste-
ve a, który walczy teraz o życie.
Caiti zamknęła oczy i wzięła głęboki oddech.
Więc dla ciebie było to po prostu małżeństwo
z rozsÄ…dku?
Czy kiedy jesteÅ› w moich ramionach, w moim
łóżku, masz wrażenie, że kieruję się ,,rozsądkiem ?
Gwałtownie zerwała się z ławki.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]