
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- 036. Armstrong Lindsay Ślub w Australii
- McKenna_Lindsay_ _Niewinna_czarodziejka
- 11.Oblicza namietnosci 01 Zapach kobiety Jo_Leigh
- Dama w haremie Herries Anne
- Laurann Dohner Cyborg Seduction 3 Melting Iron
- Lois McMaster Bujold 11 Memory
- Warren Murphy Destroyer 102 Unite and Conquer
- Heinlein, Robert A La Bestia Estelar
- Alan Burt Akers [Dray Prescot 11] Armada of Antares (pdf)
- Feehan, Christine Dark 05 Dark Challenge
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- alpsbierun.opx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
towarzystwa.
Oczywiście, ale...
Szczerze mówiąc, była ona ostatnią osobą, którą miał ochotę mieć przy
sobie. Plany związane z firmą ojca wymagały staranności i koncentracji, a nie
chciał obciążać dodatkowo swej uwagi troską o to, czy matka je zaakceptuje.
Zerknął na Annę i zobaczył, że jest blada i spięta, choć kiedy widział ją
w biurze, była w znakomitym humorze. Domyślił się, że Cynthia musiała jej
dokuczyć.
Czy w biurze wszystko jest okej?
Oczywiście odparła Anna. Przywiozłam ci kilka dokumentów,
które powinieneś obejrzeć, kiedy znajdziesz wolną chwilę, bo...
Chyba możecie zapomnieć o pracy na jeden wieczór przerwała jej
Cynthia. Marzę o tym, żebyś mi opowiedział o wszystkim, co się tutaj
wydarzyło od twojego przyjazdu.
W takim razie zostawiam was samych oznajmiła Anna chłodnym
tonem. Jestem pewna, że macie sobie wiele do opowiedzenia, a ja chcę
jeszcze przejrzeć kilka faktur, więc...
Nie musisz odchodzić wtrącił Judd, zastanawiając się, dlaczego
Anna zwraca siÄ™ do niego tak oficjalnie.
Och, nie narzucaj jej naszego towarzystwa ponownie wtrąciła się
do rozmowy Cynthia. Czy nie sądzisz, że będzie cudownie, jeśli zjemy
kolacjÄ™ tylko we dwoje?
Judd wcale nie podzielał jej zdania. Czuł, że stało się coś złego, ale nie
107
R
L
T
miał pojęcia, o co chodzi.
W takim razie porozmawiamy pózniej. Czy jesteś pewna, że nie
chcesz do nas dołączyć?
Och, jestem zupełnie pewna odparła Anna z wymuszonym
uśmiechem. Zostawię te papiery w twoim pokoju.
Wyszła, a on poczuł się znowu bardzo zmęczony.
Szkoda, że nie uprzedziłaś mnie o swoim przyjezdzie zwrócił się do
Cynthii, siadajÄ…c obok niej na kanapie.
Chciałam ci zrobić niespodziankę.
Muszę przyznać, że ci się udało. Jak długo zamierzasz zostać?
Może tydzień, w razie potrzeby trochę dłużej. Przecież wiedziałeś, że
mam zamiar cię odwiedzić.
Tak, ale miałaś poczekać na moje zaproszenie.
A w dodatku dowiedziałam się, że twój ojciec jest poważnie chory.
On jest chory, mamo, ale jeszcze nie umarł.
Tak czy owak, musisz działać szybko oznajmiła pani Masters
Wilson, zbywając jego uwagę lekceważącym machnięciem ręki.
Powinieneś jak najszybciej przejąć cały jego majątek i przekazać ten dom w
moje ręce.
Na tym polegał jego pierwotny plan, ale wcale nie był teraz pewien, czy
chce go realizować. Dorastając w rezydencji rodziny Mastersów, nigdy nie
czuł się w niej jak u siebie. Natomiast tutaj miał wrażenie, że znajduje się na
swoim miejscu.
Skierował więc rozmowę na inne tematy i przez cały czas trwania
kolacji słuchał plotek dotyczących różnych członków rodziny Cynthii. Gdy
wstali od stołu, oznajmił, że musi się zająć sprawami wymagającymi jego
decyzji i poszedł do holu po teczkę.
108
R
L
T
Ku swojemu zdziwieniu ujrzał w nim stos walizek. Nie było ich tam,
kiedy wrócił do domu, więc domyślił się, że nie należą do matki. Gdyby
zagubiła je, choćby na chwilę, linia lotnicza, usłyszałby jej skargi już dawno
temu.
Dobiegły go czyjeś kroki na schodach, a kiedy się odwrócił, ujrzał
Annę, która schodziła z niewielką torbą podróżną w ręce.
Co to jest? spytał, słysząc klakson zajeżdżającego pod dom
samochodu.
Moje rzeczy. Wyprowadzam się. Pan Evans właśnie podstawił mój
samochód.
Otworzyła drzwi i wystawiła za nie jedną z walizek.
Dziękuję panu za pomoc powiedziała do niewidocznego kierowcy.
Mam nadzieję, że wszystko się zmieści.
Co się dzieje? Co masz na myśli, mówiąc, że się wyprowadzasz?
zapytał Judd.
To, co słyszałeś.
Dlaczego?
Chyba się domyślasz. Powiedz mi tylko, czy naprawdę przyjechałeś
tu wyłącznie po to, żeby zemścić się na ojcu? Czy naprawdę chcesz oddać
dom matce?
Milczał, nie mogąc wydobyć głosu i wpatrując się w jej oczy, które
przesłaniała teraz mgła bólu.
Nigdy nie przypuszczałam, że możesz być zdolny do takiej
nikczemności, Judd rzekła Anna, nie doczekawszy się odpowiedzi. Nie
chciałam wierzyć, że potrafisz być tak okrutny i bezwzględny, ale przecież ja
ciÄ™ w gruncie rzeczy wcale nie znam, prawda?
Odwróciła się i wyszła do samochodu, do którego Evans zdążył już
109
R
L
T
załadować jej bagaże. A on stał w miejscu, wiedząc dobrze, że nie ma prawa
jej zatrzymywać, że stracił właśnie kobietę, która znaczyła dla niego więcej
niż wszystko inne.
Tak będzie najlepiej, Judd oświadczyła Cynthia, która weszła cicho
do holu i była świadkiem całej sceny.
Dlaczego tak mówisz? spytał, odwracając się do niej gwałtownie.
Ona ma wygórowane ambicje i prędzej czy pózniej zniżyłaby cię do
swojego poziomu. Przecież o tym wiesz, prawda? Przypomnij sobie, co
zrobiła jej matka z Charlesem. Zdeklasowała go. Nie mam cienia
wątpliwości, że Anna poszła w jej ślady i też zaciągnęła go do łóżka.
Cynthia podeszła do syna i zacisnęła dłoń na jego ramieniu. Zaufaj mi,
Judd. To dobrze, że się jej pozbyłeś.
Spojrzał na jej palce, które przypominały w tej chwili szpony
[ Pobierz całość w formacie PDF ]