
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- 260. Landon Juliet Gra w miĹoĹÄ
- Lorie O'Clare Lunewulf 04 In Her Nature
- Martin,George R R Im Haus Des Wurms
- Kendrick Sharon Córki Oscara Balfoura 02 Niezapomniany rejs
- Giovanni Boccaccio Rime
- Jackson Braun Lilian Kot, który 12 Kot, który znaśÂ kardynaśÂa
- 35. Niemirski Arkadiusz Pan Samochodzik Tom 35 Europejska przygoda
- Linda Farstein AC 01 Final Jeopardy (v1.1)
- ŁódÂź City guide
- Carol Higgins Clark Quattro Diamanti Per Un Delitto
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- spholonki.keep.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Za pierwszym razem wydawało mi się, że się przesłyszałam. Opowiadała
o filmie, który oglądała u Faulkner zeszłego lata, o tym, że nie widziała jego
końcówki, bo mama Faulkner wkroczyła do pokoju telewizyjnego
chwiejnym krokiem, ubrana tylko w bikini, śpiewając My Heart Will go On
co sił w płucach, zanim nie runęła jak długa na stół do ping ponga.
Co... zaraz. Coś ty powiedziała? Na próżno usiłowałam wyobrazić
sobie skromną, zawsze nieskazitelnie ubraną mamę Faulkner rozbijającą się
po domu po pijaku.
No, to było niezłe. Obwisłe cycki, mnóstwo olejku do opalania i nagle
bum, leży jak długa. Dzięki Bogu, że byłybyśmy tam tylko ja i Faulkie. Jej
matka to stara pijaczka dorzuciła Ella. Trzyma się przez kilka tygodni, a
potem wpada w ciąg. Z tysiąc razy była na odwyku w Hazelden i klinice
Betty Ford. W zeszłym roku odebrano jej prawo jazdy. Faulkner strasznie się
tym gryzie. Pewnie dlatego, jak była młodsza, sikała w łóżko. Przez wiele
lat przynosiła ze sobą gumową podkładkę, gdy u kogoś nocowała.
Nikomu nie pisnę ani słowa zapewniłam.
Spoko. To w Fulton tajemnica poliszynela.
Zaintrygowało mnie to. Faulkner umarłaby pewnie ze wstydu, gdyby
wiedziała, że Ella rozpowiada na prawo i lewo, że moczyła się w nocy. No i
przecież nie chwali się, że jej matka pije. Pozornie wszystko wydawało się
w porządku, na pikniku zaserwowały serowe koreczki, a matka Faulkner
pamiętała imiona wszystkich uczennic i z gracją nalewała lemoniadę do
szklanek.
Dowiedziałam się także, że Ella i jej była najlepsza przyjaciółka Lindy
właściwie ze sobą nie rozmawiają, odkąd podczas ostatniej wspólnej nocy
całej Grupy Ella zaznaczyła kolorowym markerem wszystkie miejsca na
ciele Lindy, w których ta powinna schudnąć.
Innym razem zdradziła mi, że rodzice Alison ogłosili bankructwo, gdy
zainwestowali wszystkie pieniądze w piramidę finansową i wierzyciele
ciągle do nich wydzwaniają, więc nie da się tam wytrzymać . I że Jeffey nie
dość, że od ósmej klasy bierze pigułki antykoncepcyjne, to w zeszłym roku
złapała rzeżączkę od znanego fotografa.
Wiem, bo u ginekologa jej ciotki leczy się też moja mama i bardzo się
przyjaznią.
To złamanie przysięgi Hipokratesa. Moja mama była dermatologiem
i przywiązywała wielką wagę do tajemnicy lekarskiej. Choć pewnie zbadała
wszystkie brodawki, wysypki i grzybice w promieniu pięćdziesięciu
kilometrów.
%7łycie to nie bajka, shi bu shi prychnęła Ella. Właśnie dlatego
uwielbiam szokować cię tymi opowieściami. Bo z ciebie takie stukadełko.
Co?
Stukadełko. Taki porządny, grzeczny kujon. Właśnie tak cię
nazywamy. Roześmiała się, ale było w tym ciepło. Tak ci mówię, żebyś
wiedziała. Jesteś w tym teraz. I dobrze.
A więc stało się. Usłyszałam, jak Grupa mnie określa. Okropne to. Nie,
fajne. Ella ma rację. Ella wyrządziła mi przysługę. Teraz nie mogą tego
używać za moimi plecami. Zresztą Stukadełko nie jest takie najgorsze,
bywają gorsze przezwiska. Wiedziałam od Natalii, że na Hadley Bates,
drobniutką dziewczynę, która przeskoczyła dwie klasy, miała wieczne
problemy z zatokami i konkurowała ze mną o najwyższą średnią, mówiły
Koza albo Bąk.
Zresztą Ella wkurzyłaby się, gdybym się obraziła o głupie przezwisko, a
nie chciałam, żeby nasze rozmowy się skończyły. Choć pełne plotek i
cudzych sekretów, sprawiały, że po raz pierwszy poczułam więz z nową
szkołą. Podsuwała mi smakowite kąski, a ja łykałam je bez zastanowienia.
Rozdział 10
Nieważne, że Ella dzwoniła często i gadała długo w szkole między
nami obowiązywały inne zasady. Oczywiście wiedziałam, że tak będzie
przecież Ella miała całe mnóstwo najlepszych przyjaciółek. A jednak po
jakimś tygodniu zaczęło mnie to boleć. Zdarzało się, że Ella rzucała mi
cześć w korytarzu albo znacząco unosiła brwi czy posyłała mi uśmiech na
lekcji, ale nikt nie wiedział, że coś nas łączy.
Prawie nikt.
Powiedz, co masz takiego, czego chce Ella Parker? zapytała Natalia
pewnego popołudnia na lekcji wuefu. Grałyśmy w tenisa w hali.
Spodziewałam się tego pytania. Tak jakby.
Nic. Pomagam jej w chińskim.
Tylko w chińskim?
O ile mi wiadomo, tak.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]