
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Chang Eileen Miłość jak pole bitwy
- Wilks Eileen Ślub w Las Vegas(1)
- Nancy Collins Angels on Fire
- Janina Wieczerska Regał podręczny
- Carole Cummings [Aisling 01] Guardian [Torquere] (pdf)
- 0065. James Ellen Zatoka miśÂ‚ośÂ›ci
- Coffman Elaine Bestia z Czarnego
- Bova, Ben Orion 01 Orion Phoenix
- Hal Clement Ocean on Top
- Sikorska Anna ZśÂ‚e zamiary to nie wszystko
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- acwpower.xlx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
za nim do Stanów, co nieco skomplikowałoby sprawę.
Spojrzała na niego wyczekująco. – Jak długo miałoby to trwać? – zadała pierwsze
rozsądne pytanie, jakie jej przyszło do głowy.
– Myślę, Ŝe najdłuŜej kilka tygodni.
– A co z dziećmi?
– Dziadkowie z Aberdeen przeprowadzą się na ten czas do Moreby Grange.
Rozmawiałem juŜ z nimi i chętnie się zgodzili. Będą mieli blisko, by podczas weekendów
sprawdzić, czy u nich wszystko w porządku. Dlatego zamieszkałem tak blisko Aberdeen.
– To znaczy, Ŝe wszystko jest juŜ załatwione – stwierdziła Cathy.
Perspektywa wyjazdu na kilka tygodni była bardzo interesująca, ale gdy Ken się o tym
dowie, szansa na pogodzenie się zmaleje; zwłaszcza Ŝe dziś widział ją z innym męŜczyzną.
– Więc jak, zgadzasz się? Przepraszam, Ŝe wyszło to tak nieoczekiwanie, ale sam
zostałem zaskoczony rozwojem wydarzeń.
Cathy nagle zobaczyła przed sobą młodego, wraŜliwego męŜczyznę, a nie chłodnego
człowieka interesu, którego poznała tydzień temu.
– Myślę, Ŝe moŜe to być bardzo interesujące doświadczenie – odparła. – Z przyjemnością
pojadę.
– Świetnie! – rozpromienił się. – A więc jutro wszystko sfinalizuję.
Godzinę później byli w Moreby Grange. Cathy zatrzymała się przy schodach
prowadzących na górę.
– Dziękuję za wspaniały wieczór – powiedziała cicho.
Uśmiechnął się w odpowiedzi.
– Nie zapomnij przejrzeć rozmówek niemieckich. – Mrugnął do niej porozumiewawczo i
wszedł do gabinetu.
– Hamburg... – westchnęła Cathy, zamykając za sobą drzwi sypialni.
Grzeszne miasto Europy! Zasłyszane opowieści rozbudziły jej wyobraźnię.
Pół godziny później leŜała w łóŜku, wyobraŜając sobie wielki port i związane z nim
historie.
IX
Następne dni upłynęły na przygotowaniach. Rodzina Cathy była bardziej przejęta
perspektywą spędzenia kilku tygodni w wielkim porcie niŜ ona sama. Zwłaszcza ojciec był
dumny, Ŝe córka pracuje dla takiego człowieka jak Rees-Jones i cieszy się jego uznaniem.
Zachwycony był teŜ faktem, Ŝe jej nowy pracodawca przyszedł do ich domu i przedstawił się
całej rodzinie.
Tylko Sally milczała, nie okazując zachwytu. Cathy starała się unikać siostry, gdy
przychodziła do domu po rzeczy potrzebne do podróŜy, Ale ostatniego wieczoru spotkania nie
dało się uniknąć. Sally przyszła do domu, gdy Cathy wyjmowała ostatnie ubranie z szafy.
– Witaj, siostrzyczko! Albo raczej Ŝegnaj!
– Cześć, Sally. – Powitanie Cathy było cieplejsze niŜ zwykle.
– Szczęściara z ciebie! Niektórzy z nas nie mają szansy wyjazdu w tak piękne miejsce.
Niektórzy z nas muszą siedzieć dzień po dniu w tej okropnej dziurze!
– Słuchaj, Sally, przykro mi, Ŝe nigdy nie miałaś takiej szansy, ale to nie moja wina! –
Cathy spojrzała siostrze prosto w oczy.
– Chyba będę musiała się pocieszyć na urodzinach Sandry Jackman w sobotę. Słyszałam,
Ŝe ma być tam twój ukochany; moŜe będę mogła go pocieszyć, Ŝeby został w rodzinie.
Cathy wstrzymała oddech, gdy usłyszała o Kenie. W ciągu ostatnich dni starała się o nim
nie myśleć. A teraz wspomnienia ponownie odŜyły. Odepchnęła stojącą w drzwiach Sally i
wyszła z pokoju; nie było czasu na domowe kłótnie.
Pomimo starań, ostatnie słowa siostry towarzyszyły jej nadal, gdy siedziała w samolocie.
– Jesteś dzisiaj bardzo milcząca, Cathy. Czy ta podróŜ samolotem tak cię nastraja? –
zapytał siedzący obok niej George.
– Nawet gdyby tak było, juŜ za późno, Ŝeby wysiąść – uśmiechnęła się. Nad wejściem do
kabiny ukazało się polecenie, by zapiąć pasy i nie palić.
Cathy czuła się zmęczona, mimo Ŝe było dopiero południe. Rano przyjechali do
Aberdeen; tam zostawili samochód dziadkom, aby ci mogli później pojechać nim do Moreby
[ Pobierz całość w formacie PDF ]