
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Ubuntu Serwer Oficjalny podrecznik Wydanie II ubuof2
- Excel Nieoficjalny podrecznik excnop
- MySQL_Podrecznik_administratora_msqpad
- Vonnegut Kurt Rzeznia numer piec
- Harrison Harry Krok do Ziemi
- Timothy Zahn Blackcollar 1 Blackcollar
- kromer
- She Blows The Man Down
- Exiles at the Well of Souls Jack L. Chalker
- Loius L'Amour Comstock_Lode_v1.0_(BD)
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- soffa.pev.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
na. Nie kwestionujÄ… otoczenia, akceptujÄ… je jako naturalny bieg rzeczy .
Aaska Cezara, pochwała Napoleona oślepiają nie gorzej niż błysk katow-
skiego topora. Mogą jak widać obyć się bez zewnętrznych akcesoriów, bez
wieńców laurowych i monarszych płaszczy. Wystarcza zwykła marynarka.
Ciekawe, czy gdyby Speer mógł przeczytać Cassirera p r z e d t e m, nie do-
piero p o t e m, byłby immunizowany na czar tej marynarki? Raczej wątpię.
Osobliwością właściwiej może byłoby powiedzieć: pospolitością ludzkiego
umysłu jest to, że nawet rezygnując z własnej autonomii, wyjątkowości nie
przestaje w nią wierzyć. To inni się zaprzedają, to inni stają się bezwolnym
narzędziem, ja mam swoje indywidualne powody i cele, u mnie wygląda to
inaczej. A choćby właśnie i wyglądało tak samo, to przecież w istocie jest to
zupełnie co innego.
Speer jako taki był rzeczywiście inny niż ten cały gang kalafiorowy . Ale w
momencie, kiedy zaakceptował jako naturalny bieg rzeczy faszystowską rze-
czywistość, stał się taki jak wszyscy, a nawet gorszy. To, że był od nich zdol-
niejszy, inteligentniejszy, o szerszych horyzontach, przemawia nie za nim, ale
przeciwko niemu. Inteligentny człowiek nie powinien dać się uwieść mary-
narką byle chmyza, tylko dlatego, że ten chmyz ma władzę.
157
Ci głupi humaniści
Ile razy już to czytaliśmy: Humanista, który nie wie, dlaczego żarówka
świeci, wcale się tego nie wstydzi, przeciwnie, z uroczym, uśmiechem przy-
znaje, że w sprawach technicznych jest analfabetą. Ale z jaką nietolerancją i
pogardą traktuje tego, kto Wojnę i pokój zna. tylko z telewizji i nie wie, co na-
pisał Szekspir. Domaga się biegłej znajomości mniej więcej jednej dziesiątej
tego, co ludzkość stworzyła (literatury), a swoją totalną ignorancję w pozo-
stałych dziewięciu dziesiątych dziedzin działalności ludzkiego geniuszu uwa-
ża za usprawiedliwioną. Uroszczenie i brak logiki!
Jest to jeden z najgłupszych i najfałszywszych banałów, jakie zdarzyło mi
się słyszeć w ostatnich latach; gdyby ktoś prowadził księgę złotych myśli ob-
skurantów, mógłby go zapisać zaraz po recepcie na wzrost wydajności pracy
( takie małe bezrobocie, to by od razu zaczęli cenić swoją pracę i na kłopoty
z wychowaniem młodzieży ( mężczyzna powinien zarabiać tyle, żeby kobieta
mogła siedzieć w domu i pilnować dzieci ).
Nawet nie wiadomo, od czego zacząć, żeby udowodnić fałsz tego poglądu.
Więc od obserwacji najprostszej: regału podręcznego. Dom jest humanistycz-
ny, że dalej nie idzie, a na półce aktualnej stoją dziś: Mazur Cybernetyka i
charakter, Ditfurth Dzieci wszechświata, Fuchs Pod obcymi słońcami, Dr-
öscher Instynkt czy doÅ›wiadczenie. Ta ostatnia książka, wydana parÄ™ lat
temu, leży obok Fuchsa, bo oddał ją właśnie inny humanista. Wróci na swoje
miejsce obok tomików Omegi , tak jak Mazur stanie niebawem przy Lorenzu
i Targowskim (Biblioteka Myśli Współczesnej). Obecność wspomnianych serii
nie jest niczym szczególnym w domu nie technika , widuję je notorycznie na
półkach kolegów po fachu (humanistycznym).
Natomiast nie powiem, żebym natykała się na nie w każdym domu inży-
nierskim . Tam królują raczej książki już najściślej fachowe (Betony sprężo-
ne, Technologia obróbki metali nieżelaznych). Specjalista od Betonów sprężo-
nych nie wie, co to jest kod genetyczny, czarna dziura, biały karzeł, pojęcia
nie ma o budowie atomu, nazwisko Monoda nic mu nie mówi, ale zdanie o
żarówce i Tołstoju, cytowane na początku, wygłasza z pełnym przekonaniem,
z poczuciem, że kto jak kto, ale on ma pełne prawo tak mówić.
Podsumowując krótko: po pierwsze nieprawdą jest, że wszyscy humani-
ści są totalnymi analfabetami w dziedzinach nauk ścisłych, po drugie wy-
158
tykając im ignorancję przyjmuje się milcząco i na wiarę, że przedstawiciele
zawodów powiedzmy praktycznych mają braki w oczytaniu tylko w zakresie
literatury pięknej, choć doświadczenie poucza nas, że zdarzają się lekarze nie
mający pojęcia o fizyce, mechanicy o bioprądach, budowlani o barierze
cieplnej itp.
No to co powie ktoś czy nie wystarcza, że są dobrymi fachowcami w
swojej dziedzinie? Na to można by odpowiedzieć: jeśli tak, to czemu wytykają
niewiedzÄ™ innym specjalistom, tym od literatury ? Jeden zna siÄ™ na tym,
drugi na tym i wszystko w porządku. Więc dobrze mógłby się zgodzić
technokrata uprawiajmy każdy swój ogródek i szanujmy się z daleka.
Otóż nie, to nie tak. Humanista czyta Mazura i Monoda, bo go ciekawi
świat, bo tę ciekawość świata utrwalił w nim Szekspir i Tołstoj, Czechów,
Faulkner, Pascal i Mann. A jeśli nawet nie wie, czemu żarówka świeci, to
szczerze mówiąc skutki tej niewiedzy mają niewielkie znaczenie społeczne.
Natomiast jeśli budowniczy silosów mieszkalnych nie interesuje się humani-
styką, to nie sięgnie nie tylko po Czechowa, ale i po Riesmanna i Jana
Szczepańskiego i Lorenza (Konrada), a skutki jego ignorancji humanistycznej
ponosimy potem wszyscy, skazani na życie w nieludzkim świecie.
Można by jeszcze o tym długo i szeroko. Ale żeby zwięzle: ograniczony hu-
manista jest tylko śmieszny, ograniczony technokrata jest grozny.
159
[ Pobierz całość w formacie PDF ]