
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Arthur Conan Doyle Sherlock Holmes 03 Pies Baskerville'Ä‚Å‚w
- Diana Palmer Kowboje 03 Narzeczona z miasta
- Clarke Arthur C. Odyseja kosmiczna 2010
- Coaching_mentoring_i_zarzadzanie_Jak_rozwiazywac_problemy_i_budowac_zespol_coamen
- To wolny kraj
- KruchośÂ›ć‡ jutra Bauer Ewa
- (ebook spanish) Dante Alighieri La Divina Comedia
- Hathaways 03 Tempt Me At Twilight
- Dzieci cienie. WśÂ›ród ukrytych, wśÂ›ród oszustów Haddix Margaret Peterson
- DWIE LEWE NOGI_Zeydler Zborowski Zygmunt Dwie lewe nogi
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- soffa.pev.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Jacobson wiedział o tym równie dobrze jak Franklin, ale część pasażerów mogła nie zdawać
sobie sprawy, że podobne posunięcie oznaczało koniec wszelkich szans na ratunek.
Franklin stanął teraz przed koniecznością podjęcia decyzji, której miał nadzieję
uniknąć. Stopniowy demontaż wieży wymagał zbyt wiele czasu; należało użyć środków
wybuchowych i rozerwać wieżę pośrodku, tak by nie podparta jej część zsunęła się z łodzi.
Plan ten, nasuwający się od samego początku, miał jednak dwie wady: jedną było
niebezpieczeństwo użycia środków wybuchowych w pobliżu i tak nadwerężonego kadłuba
łodzi, drugą były trudności związane z umieszczeniem ładunków w odpowiednich miejscach.
Z czterech głównych dzwigarów wieży dwa górne były łatwo dostępne, jednak dwa dolne
były nieosiągalne dla mechanicznych rąk łodzi podwodnych. Była to praca, jaką mógł
wykonać wyłącznie płetwonurek, i w płytkiej wodzie wystarczyłoby na to zaledwie kilka
minut. Tu jednak nie było płytko. Znajdowali się na głębokości tysiąca stu stóp, gdzie
ciśnienie przekraczało trzydzieści atmosfer.
XXIV
- Nie zgadzam siÄ™, Franklin. To zbyt wielkie ryzyko.
Nieczęsto ma się okazję do sporu z senatorem, pomyślał Franklin. Ale jeśli będzie
trzeba, to i tak wbrew niemu postawiÄ™ na swoim.
- Wiem, że istnieje niebezpieczeństwo - przyznał - ale nie ma innego wyjścia. Opłaca
się zaryzykować jedno życie dla ratowania dwudziestu trzech.
- Zawsze sądziłem, że nurkowanie na głębokości większej niż kilkaset stóp to czyste
samobójstwo.
- Tak, jeśli oddycha się sprężonym powietrzem. Najpierw zwala człowieka z nóg azot,
a potem dołącza się zatrucie tlenowe. Jednak przy zastosowaniu odpowiedniej mieszanki jest
to możliwe. Z tym wyposażeniem, jakie tu mam, schodzono na głębokość tysiąca pięciuset
stóp.
- Nie chcę się z tobą sprzeczać, Franklin - odezwał się cichy głos kapitana Jacobsona -
ale o ile wiem, tylko raz osiągnięto tysiąc pięćset stóp, i to przy szczególnej asekuracji. I nie
było mowy o żadnej pracy.
- To żadna praca. Mam tylko umocować dwa ładunki.
- Ale ciśnienie!
- Ciśnienie nie ma żadnego znaczenia, jeśli jest zrównoważone, senatorze. Na moje
płuca może cisnąć i sto ton - a ja nie będę czuł nic, jeśli w płucach będę miał takie samo
ciśnienie.
- Wybacz, ale czy nie lepiej byłoby posłać kogoś młodszego?
- Nie zlecę nikomu tej pracy, a wiek nie ma wpływu na zdolność do nurkowania.
Jestem zdrowy i to jest jedyna rzecz, jaka siÄ™ liczy.
Wypływamy! - powiedział do pilota łodzi. - Nie możemy spierać się tu przez cały
dzień. Muszę włożyć na siebie cały ten ekwipunek, zanim się rozmyślę.
Przez całą drogę ku powierzchni Franklin bił się z myślami. Czy był głupcem,
podejmując ryzyko, jakiego człowiek na jego stanowisku, mający żonę i dzieci, nie powinien
podejmować? A może wciąż jeszcze, mimo upływu tylu lat, chciał udowodnić, że nie jest
tchórzem, i dlatego rozmyślnie narażał się na niebezpieczeństwo, od którego raz już został
cudem uratowany?
Zdawał sobie też sprawę z innych, mniej dla niego pochlebnych motywów. W
pewnym sensie była to też próba ucieczki przed odpowiedzialnością. Niezależnie od tego, czy
jego misja zakończy się powodzeniem, zostanie niewątpliwie ogłoszony bohaterem - a wtedy
Sekretariat Zwiatowy będzie musiał się z nim bardziej liczyć. Swoją drogą był to ciekawy
problem: czy można zrekompensować brak odwagi moralnej czysto fizyczną brawurą?
Kiedy łódz wypłynęła na powierzchnię, wszystkie pytania poszły w kąt. W każdym z
tych oskarżeń, jakie wysuwał pod swoim adresem, mogła być część prawdy, ale teraz nie
miało to znaczenia. W głębi serca był przekonany, że postępuje słusznie. Była to jedyna
możliwość uratowania ludzi, znajdujących się prawie ćwierć mili pod nim, i wobec tego faktu
wszystkie inne względy przestawały się liczyć.
Morze, pokryte warstwą nafty wydobywającej się z otworu, było tak gładkie, że pilot
samolotu transportowego zdecydował się na wodowanie, chociaż jego maszyna nie była
hydroplanem. Jedna z łodzi podwodnych pływała na powierzchni i jej załoga mocowała się z
następną porcją beczek. Pomagali jej w tym lotnicy, pracujący w gumowych łódkach, które
po zrzuceniu na wodę automatycznie napełniały się powietrzem.
Komandor Henson, szef nurków Departamentu Morskiego, czekał w samolocie ze
sprzętem. Wywiązała się między nimi kolejna dyskusja, ale komandor ustąpił dość łatwo i jak
się wydało Franklinowi, nawet z pewną ulgą. Gdyby ktokolwiek inny miał podjąć się tego
zadania, nie ulegało wątpliwości, że Henson ze swoim niezrównanym doświadczeniem byłby
kandydatem numer jeden. Franklin zastanawiał się nawet przez chwilę, czy upierając się przy
osobistym wykonaniu tego zadania nie zmniejsza szans na sukces misji. Był już jednak na
dnie i miał rozeznanie w sytuacji; gdyby Henson musiał teraz płynąć na rekonesans,
oznaczałoby to stratę cennego czasu.
Franklin zażył pigułki pH, dostał zastrzyk i włożył gumowy kostium, mający chronić
go przed bliską zera temperaturą, panującą na dnie morza. Nie lubił tych kostiumów, gdyż
krępowały ruchy i utrudniały wyważenie ciężaru ciała w wodzie, ale w tym wypadku nie miał
innego wyjścia. Potem umocowano mu na plecach skomplikowaną aparaturę do oddychania z
trzema butlami - z których jedna, pomalowana ostrzegawczo czerwonym kolorem, zawierała
sprężony wodór - i spuszczono go do wody.
Komandor Henson pływał wokół niego przez kilka minut sprawdzając szczelność
maski, działanie nadajnika ultradzwięków i ustalając ilość balastu. Franklin oddychał teraz
[ Pobierz całość w formacie PDF ]