
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Saga rodu Michorowskich 02 Córka Michorowskich Rohóczanka Anna
- Bialer_Anna_ Szczęścia_tekże_chodzą _parami
- Sikorska Anna Złe zamiary to nie wszystko
- J.Lynn ZostaśÂ„ ze mnć… tom 2
- Hour of the Witch Harry Potter, Wicca Witchcraft, and the Bible by Steve Wohlberg
- Zane Grey The_Day_Of_The_Beast
- Cabot Meg Najczarniesza godzina
- Biggle, Jr Lloyd Pomnik
- 024_9100
- Anthony, Piers Tyrant 05 Statesman
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- acwpower.xlx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
starszego pokolenia pozostaje świadkiem, uczestnikiem największych sukcesów tej sceny, ale
też, podobnie jak oni, przenosi pewne ukształtowane wówczas wartości - styl pracy, etos
zawodowy, gotowość pracy twórczej, zespołowej -nie zawsze i nie wszędzie obecne.
Sam angaż do tego zespołu był darem losu. Tym większym, że pierwszym zadaniem, jakie
dostała z początkiem sezonu, było wejście w dziadówkę". To znaczy, że zastąpiła koleżankę
w jednej z niewielkich ról pierwszej sceny ludowego obrzędu, otwierającego słynne Dziady
Adama Mickiewicza, wyreżyserowane przez Konrada Swinarskiego. Premierę
przedstawienia, parę miesięcy wcześniej, w lutym, oglądała jeszcze jako studentka, nie
przypuszczając wcale, że w nich kiedykolwiek zagra. Tymczasem od pierwszych chwil na
scenie przy placu Szczepańskim mogła w nich uczestniczyć i obserwować pracę zespołową
przynoszącą niezwykłe efekty artystyczne.
Swinarski potrafił stworzyć aktorowi rolę z dwóch słów, chwil milczenia, z niczego
właściwie. Dzięki temu, że każda z postaci wieśniaków miała swoją historię, nierzadko
biografię, przychodziła na obrzęd duchów z jakąś szczególną sprawą. Ludowa społeczność,
jaką aktorzy tworzyli na scenie, stawała się zbiorowością prawdziwą, żyjącą. Każdy z
aktorów reagował zgodnie z logiką tej wymyślonej postaci, mającej swą przeszłość, określone
pragnienia, cierpienia. U Swinarskiego nie było małych ról, drugoplanowych, wszystkie były
istotnie, bo, jak w życiu, składały się na jego wielowymiarowy obraz. A że praca w takim
zespole uczyła pokory, najwyższego oddania sztuce, to oczywiste. Adeptka zawodu znała to
sławne przedstawienie na pamięć. W rok pózniej, po Joannie %7łółkowskiej, która przeniosła
się do tworzonego przez Zygmunta Hubnera Teatru Powszechnego w Warszawie, przejęła
rolÄ™ Dziewicy oraz Panny w scenie Balu u Senatora.
Przed wakacjami dostała tekst, potem odbyła jedną indywidualną próbę ze Swinarskim, przed
spektaklem. Reżyser nic nie mówił o formie, tylko o tym, co ma się dziać z postacią. Miała
grać człowieka, a nie ducha, choć w tekście Zosia nazywa się duszyczką cierpiącą". Ona jest
niewinna, czysta - analizował Swinarski - wie, że przegrała życie, ponieważ niczego nie
doświadczyła, niczego nie przeżyła, a teraz tak strasznie chciałaby mieć ko- 45
ANNA DYMNA
46
Dziewczyna w Dziadach Adama Micldewicza w reż. Konrada Swinarskiego.Katedra
Southwark, Londyn 1975
ONA "
chanka, nawet sobie tę miłość fizyczną wyobraża. Umarła jako dziewica, nie zaznawszy
prawdziwe] miłości, błąka się po świecie i strasznie cierpi. Dlatego powinna zachowywać się
jak dziecko, jak zwierzątko - reagować instynktownie, bez kontroli mózgu.
Potem, gdy to zagrała, usłyszała od Swinarskiego: Widzisz! widzisz1. Nie jesteś taka głupia
cipa, umiesz krzyczeć, wyć, rozpaczać. Zobacz, co w tobie w środku jest. Nie bój się tego
pokazać. A gdy się charakteryzowała, wszedł do garderoby i powiedział, że musi pozostać
biała jak duch, ale tak, jakby ktoś na nią wiadro popiołu nasypał. I to wszystko.
Tylko że to wszystko było dość obrazoburcze. Dziewica-Zosia wywołana płonącym
wiankiem w scenie obrzędu ukazywała się ludowi na ołtarzu, śpiewając i płacząc. Na tle
obrazu Bogarodzicy opowiadała o swych nie spełnionych namiętnościach. Przesuwając
rękami po ciele od nóg do piersi mówiła: - Mc mnie, nic mnie nie potrzeba! / Niechaj
podbiegną młodzieńce, /Niech mnie pochwycą za ręce, / Niechaj przyciągną do ziemi, / Niech
poigram trochę z niemi. I Bo słuchajcie i zważcie u siebie, / %7łe według Bożego rozkazu: I Kto
nie dotknął ziemi ni razu, / ten nigdy nie może być w niebie.
Scena i drastyczna, i przejmujÄ…ca, grana ostro, lecz nie wulgarnie, czysto jak skarga dziecka.
Erotyka została w niej przełamana bólem i niewinnością. Prawdą po prostu. Przed wyjazdem
do Londynu, gdzie Dziady grano w katedrze Southwark, próbowano je w krakowskim
kościele oo. Dominikanów i mimo drastyczności tej i innych scen, nikt nie protestował.
Aktorka zrozumiała tę postać jeszcze lepiej, próbując Ofelię w nie zrealizowanym Hamlecie
Swinarskiego. W czasie wspomnianego już pobytu w Londynie reżyser prosił, by wraz z
Elżbietą Karkoszką (miały grać rolę ukochanej Hamleta na zmianę i reżyser liczył, że się
znienawidzą, choć stało się odwrotnie, zaprzyjazniły się jeszcze bardziej) obejrzały film
Egzorcysta. Szczególnie scenę, gdy bohaterka, dwunastoletnia dziewczynka, gwałci się
krzyżem. W obłędzie Ofelii chciał pokazać coś podobnego. Podobną drastyczność
obudzonego nagle erotyzmu, żywiołu uczuć, jakich ta niewinna dziewczyna nigdy by w sobie
nie podejrzewała.
Ofelia w jego interpretacji miała pozostać czystą dziewicą, która pod wpływem pierwszej
miłości oszalała. Uczucie do Hamleta uruchomiło jej wyobraznię erotyczną, ale pozostało nie
spełnione. Dlatego Ofelia, trochę podobnie jak Dziewica z Dziadów, miała zachowywać się
jak dziecko, jak zwierzątko i jak kobieta. Kiedyś na próbie aktorka zaplątała się w długą
spódnicę i upadła. Swinarski kazał zostawić ten upadek w scenie obłędu Ofelii i podnosić się
jak dziecko, najpierw dzwigać tyłek. Często mówił, by aktorzy ob- 47
ANNA DYMNA
serwowali reakcje dzieci, ponieważ zachowują się instynktownie, poza kategoriami
moralności. Są najbardziej prawdziwe, nie skażone kulturą.
Podobnie było z Dziewicą, miała pozostać dzieckiem i zwierzęcym instynktem. Stało się to
[ Pobierz całość w formacie PDF ]