
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- To wolny kraj
- Fritz Leiber Gather, Darkness!
- letterc 1a
- John Gardner Bond 28 Seafire
- Komuda Jacek Jurewicz Maciej 36 pić™ter w dóśÂ‚
- GR1013.Lindsay_Yvonne_Krete_drogi_namietnosci
- Asimov Isaac Imperium Galaktyczne 02 Prć…dy przestrzeni
- Cartland Barbara Najpić™kniejsze miśÂ‚ośÂ›ci 54 Stracony uśÂ›miech
- Kozak Magdalena Opowiadania o Paskudzie
- Desiree Holt & Allie Standifer [Turn Up the Heat 04] Steamed (pdf)
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- alpsbierun.opx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
dokumen-
$6w. Zagadnienie rozszerza się w tym miejscu i przestaje dotyczyć wyłącznie mnie: wytacza się proces
wszystkim powieściopisarzom, przyjmując za zasadę, że nie można napisać powieści o jakimś środowisku, jeżeli
nie żyło się przez długi czas jego życiem [...] W przypadku Nany oskarżenia przechodzą wszelkie granice
wyobrazni [...] Powiedziano tym panom, że spędzam parę miesięcy w roku na wsi. A więc jestem wieśniakiem,
który nie ma pojęcia o Paryżu. Opowiedziano im anegdotkę o wizycie, jaką miałem złożyć w pałacyku pewnej
damy w czasie, gdy była ona w Lasku. Oto cała moja dokumentacja, byłem przez godzinę, potajemnie, w jej
buduarze i napisałem Nanęl [...] Być może, iż popełniłem parę drobnych błędów [...], ale moim marzeniem było
nadać dziełu ogólniejszy sens społeczny, przy jednoczesnym respektowaniu faktów i środowisk. Co się zaś tyczy
zródeł moich informacji, są one całkiem naturalne: patrzyłem, słuchałem. Po raz pierwszy sadza się pisarza na
ławie oskarżonych, aby wypytywać go surowo, gdzie był, a gdzie nie był, co robił, a czego nie robił. Winien
jestem publiczności jedynie moje książki, nie moje życie. Chcę po prostu oświadczyć, że wszystkie krążące
anegdoty są fałszywe.
Przechodzę teraz do osobliwego poglądu, zgodnie z którym powieściopisarz powinien żyć życiem swoich
postaci, zanim przedstawi je publiczności [...] Nie możemy przecież prowadzić wszelkich możliwych
egzystencji, my, którzy dzisiaj z konieczności badamy wszystkie środowiska. Trzeba pozwolić nam być
najczęściej obserwatorami, nie aktorami [...] Nie będę wysuwał jako zasady, że przyzwyczajenie stępia
wrażliwość i że człowiek obcy w danym środowisku, jeżeli zacznie je badać, widzi je lepiej niż człowiek, który
żyje w nim od dawna; ale fakty mówią za mnie: aktorzy rzadko pozostawiają dzieła silne i definitywne, trzeba,
aby przyszedł Balzak i streścił wszystkie istnienia w swojej nieśmiertelnej Komedii ludzkiej.
Zgodnie z przewidywaniami autora artykuł nie rozbroił ignorancji i złej Wiary". I kiedy 15 lutego 1880, W
dziesięć dni po zakończeniu druku w Le Voltaire", ukazało się wydanie książkowe, krytyka, wobec ogromnego
sukcesu Nany u publiczności, podjęła ofensywę
ze zdwojoną siłą. Przyrównywano Zolę do markiza de Sade, wróżono mu tę samą przyszłość: dom obłąkanych. I
w Charenton. Odmawiano książce wszelkich wartości ideowych i artystycznych: To głupie, nieprzyzwoite i
długie". Wedle de Pontmartina, recenzenta w legity- mistycznej Gazette de France", panuje całkowita harmonia
między tą orgią literacką a saturnaliami radykalnymi . Nana jest ostatnim słowem demagogii w powieści".
Utwór znalazł wśród oficjalnej krytyki jeszcze mniej obrońców niż UAssommoir.
Doszło do tego pisze Zola te muszę dziś uwalać za przyjaciół pełnych odwagi tych krytyków, którzy
godzą się łaskawie uważać mnie za przyzwoitego człowieka. *
Mieszczaństwo burzy się donosi Zoli 20 stycznia Huysmans. Mam w rodzinie paru szacownych
cymbałów, którzy płaczą nad Francją!!! z powodu NanyW" u W dobrze myślących" środowiskach
mieszczańskich nazwisko Zoli raz na zawsze skojarzone z Naną, staje się definitywnie synonimem pornografii,
wyuzdania i moralnego brudu.
Za to przyjaciele pisarza, z wyjątkiem Edmunda de Goncourt, przyjęli powieść entuzjastycznie. Zwłaszcza
Flaubert, którego Nana ostatecznie podbiła: Co za książka! Jaka siła! Poczciwy Zola jest człowiekiem
genialnym, powiedzmy to sobie!!!"11 pisze do Charpentiera. I tego samego dnia do Zoli:
Wczoraj cały dzień, do wpół do dwunastej w nocy, spędziłem nad Naną [...] Postaci gą cudownie prawdziwe.
Roi alt od powiedzeń wziętych z natury; śmierć Nany na końcu jest godna Michała Anlołal Wspaniała książka,
mój drogit Nana urasta do mitu, nie tracąc nic z realności [...] Młody
Charpentler musi być zadowolony. Niezgorszy sukces, wydaje mi, się prawda? "
Istotnie, sukces był ogromny. Pierwsze pięćdziesiąt pięć tysięcy egzemplarzy rozeszło się natychmiast, do
końca roku zaś dziewięćdziesiąt tysięcy!
W historii naturalizmu rok 1860 jest datą bardzo ważną: sukces Nany, Wieczory medańakie, początek
kampanii Zoli w Le Figaro", publikacja pierwszego tomu pism teoretycznych, Powieści eksperymentalnej,
zawierajÄ…cej trzon doktryny.
17 kwietnia ukazał się w Le Gaulois" artykuł Mau- passanta zatytułowany: W jaki sposób powstały Wie-
czory medańskle"?:
Zbieraliśmy się latem u Zoll w jego posiadłości, w Mćda- nie [...] Pewnej nocy, gdy księżyc był w pełni [...]
zaczęliśmy przypominać wszystkich sławnych gawędziarzy [.,.] Sceptyk Cćard wymamrotał, spoglądając na
księżyc; Oto piękne romantyczne tło, należałoby je wykorzystać... Opowiadając sentymentalne historyjki,
dorzucił Huysmans. Lecz Zola uznał, że to dobra myśl, będziemy sobie opowiadać historie. Ubawił nas ten
pomysł i ustaliliśmy, aby rzecz utrudnić, że tło obrane przez pierwszego obowiązywać będzie pozostałych [...]
[ Pobierz całość w formacie PDF ]