
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Cynthia Vespia [Demon Hunter 01] The Chosen One (pdf)
- Hunter Kelly Spotkanie w Singapurze
- Timothy Zahn Kobra 02 Kobry aventiny
- Ann Charlton Mć…śź pani dyrektor
- Holly Lisle World Gates 03 Gods Old And Dark
- James P. Hogan The Proteus Operation
- J. C. Owens Wings 1 Wings
- Andre Norton Gryf w chwale
- Aislinn_Kerry_ _A_Queen's_Dowry
- 687. Michaels Leigh śÂšlub na śźyczenie
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- alpsbierun.opx.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
ale gdzie to było? Buty też są ci potrzebne?
- Nie. Te mogą być.
Grace zerknęła na jej obuwie.
- Nie obraz się, rzeczywiście nic im nie brakuje, ale znam miejsce, gdzie znajdziesz lepsze.
- Czy lepsze oznacza droższe? - domyśliła się Sienna.
- Zawsze tak jest. Najlepiej zacznijmy od ustalenia, ile chcesz wydać.
- Możliwie jak najmniej - przyznała Sienna. Lex miał rację. Niszczejący dom w Kornwalii pochłaniał
większość jej dochodów. Powinna zarabiać pieniądze, a nie planować wydatki. - Szukam czegoś
eleganckiego za skromne pieniÄ…dze.
- Jak wszyscy - podsumowała Grace. - Znam takie miejsce. Pojedziemy do Georgie.
- To jakiÅ› butik?
- Nie, kochanie - odpowiedziała z uśmiechem. - Georgie to prawdziwa artystka.
Georgie mieszkała w bardzo podejrzanej dzielnicy. Zciany mijanych budynków upstrzone były
graffiti, nieliczni przechodnie już z daleka nie budzili zaufania.
58
KELLY HUNTER
- Witaj w Darlinghurst. Nigdy nie przychodz tu sama - ostrzegła ją Grace, skręcając na podjazd.
Uchyliła okno i odezwała się do domofonu. Po chwili odsunęła się stalowa brama.
Na pewno nie butik, ale jakaś prywatna rezydencja, pomyślała Sienna.
- Czy możemy wjechać bez zaproszenia?
- spytała zaskoczona.
- Właśnie zostałyśmy zaproszone - wyjaśniła Grace z uśmiechem i wysiadła z samochodu. - Chodz,
zobaczymy, co Georgie może dla ciebie zrobić.
Pani domu okazała się osobą niezwykle energiczną. Była wysoka i solidnie zbudowana. Georgie i
Grace przywitały się lekkim uściskiem i natychmiast przeszły do salonu umeblowanego na biało.
- Kogo my tu mamy? - spytała Georgie, spoglądaj ąc na Siennę z życzliwym uśmiechem.
- To jest Sienna. Przyleciała dziś z Londynu.
- Gdybym miała taką urodę i figurę, już dawno doszłabym do milionów.
Sienna roześmiała się głośno.
- Dopiero uczę się, jak to zrobić.
- Bardzo dobrze, a teraz powiedz, co ci potrzebne.
- Kostium, ciemne oprawki okularów i buty
- wyrecytowała.
WAADZA I PIENIDZE
59
Georgie już trzymała miarkę w dłoni.
- Ręce na boki - zarządziła i szybko poradziła sobie z mierzeniem.
- Chciałabym wyglądać poważnie, a nie seksownie - przypomniała Sienna.
Georgie skinęła głową i wskazała jej duży, bambusowy parawan w rogu pokoju.
- Rozbierz się tam, a ja coś znajdę. Grace, masz ochotę na kawę? - zawołała, znikając za drzwiami.
Sienna weszła za parawan. Zanim zdążyła się rozebrać, na bambusowej ściance pojawiła się bielizna z
białej koronki i pończochy. Służbowego stroju na razie nie było widać. Sienna obejrzała eleganckie
koronki. Właściwie przydałby się choć jeden komplet wykwintnej bielizny, pomyślała. Przebrała się i
wyjrzała zza parawanu.
- Doskonały komplet - skomentowała Grace.
- Georgie, a kostium? Zależy mi na czymś skromnym.
Po chwili na krawędzi parawanu wylądowała biała bawełniana kamizelka. Sienna przymierzyła ją.
Luzny krój podkreślał kształtny biust.
- Czy do tego będzie j akaś bluzka? - spytała zaskoczona. - Najlepiej zapinana wysoko pod szyję.
- Mówisz bzdury - stwierdziła dobitnie
60
KELLY HUNTER
Georgie. - Kiedyś też tak wyobrażałam sobie strój do biura. Nie ma sensu ukrywać swoich walorów.
Teraz żakiet i spódnica - mówiła, podając jej komplet.
Sienna dotknęła tkaniny. Była z miękkiej wełny z bardzo subtelnymi paseczkami. Przymierzyła strój.
Georgie zniknęła na chwilę i wróciła z włoskimi pantoflami na wysokim obcasie. Przez dłuższą
chwilę kręciła się wokół niej bez słowa, zaznaczając szpilkami miejsca do poprawki.
- Teraz to - odezwała się w końcu i podała jej oprawki okularów. - Odwróć się, bo trzeba spiąć włosy.
Wyjdz na moment z pokoju - dodała po chwili. - Zapukaj i pokaż się nam tak, jakbyś wchodziła na
spotkanie zarzÄ…du.
Sienna zapukała i wkroczyła lekkim krokiem, opierając dłonie na biodrach.
- Dziewczyna ma styl - pochwaliła ją Georgie. - Nic lepszego dla niej nie wymyślę.
- Całość wygląda doskonale, ale będę zwracać na siebie uwagę. Wolałabym coś bardziej, dyskretnego.
- Młoda i naiwna - skomentowała Georgie. Grace uśmiechnęła się lekko.
- Skorzystaj z mojej rady - odezwała się. - Trzydzieści lat temu myślałam podobnie, jednak od dawna
mam do czynienia z ludzmi
WAADZA I PIENIDZE
61
takimi jak Alex Wentworth. Są bystrzy, zamożni, już zdążyb' odnieść sukces. Zwykle dostają to,
[ Pobierz całość w formacie PDF ]