
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Bielajew Aleksander Wyspa zaginionych okrć™tów
- ulum al quran
- Jane vekony jegen tancol Rachel Gibson
- Glen Cook Darkwar 02 Warlock
- Hailey Abbott Getting Lost with Boys
- Christie Golden Warcraft WśÂ‚adca Klanów
- Laurie Grant Lord Liar
- Denis Donoghue The American Classics, A Personal Essay (pdf)(1)
- Przemilczane zbrodnie Jerzy Robert Nowak
- Jacquemard Serge Requiem dla króla zbrodni
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- stirlic.htw.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
Kim i pomyślał, że pragnie otworzyć się przed nią. - W czasie wojny kilka razy
przyjeżdżałem do domu na urlop. Potem, gdy było już po wszystkim, zająłem
się zakładaniem interesu. Laurze podobało się to. Miała dużo czasu na wszystkie
swoje ekstrawagancje. Jakieś siedem lat temu mój szef z wojska skontaktował
się ze mną. Powierzył mi akcję w Nam. Mój przyjaciel zgubił się podczas jednej
z wypraw. Uciekł z obozu dla jeńców wojennych i czekał na ratunek w małej
wiosce. Znałem tę część kraju lepiej niż ktokolwiek inny, więc byłem jego
jedyną szansą. Zanim przybyłem na miejsce, wioska została zniszczona.
Znalazłem leżącego na ziemi Johna i odwróciłem go twarzą ku sobie. Chciałem
sprawdzić, czy żyje. Powinienem być ostrożniejszy. To była pułapka. Pod jego
ciałem był ładunek wybuchowy. W ten sposób straciłem oko. - Dotknął czarnej
przepaski. - Od tamtej pory Laura nie mogła znieść naszych spotkań. Jednak w
tym czasie zmarli jej rodzice, a ja byłem jedyną osobą, która mogła zapewnić jej
utrzymanie. Właśnie wtedy nabyłem pewne nieruchomości. Nie miałem ochoty
na zamieszanie towarzyszące rozwodowi. Zabawne, jak wiele lat można przeżyć
w małżeństwie bez miłości. Cherry to jedyny owoc naszego związku.
- 26 -
S
R
Nick obserwował reakcje Kim. Ta kobieta reprezentowała coś, czego
szukał, a czego nie mógł znalezć w Laurze. Roztaczała wokół siebie ciepło, a
tego właśnie pragnął.
- Przepraszam, to była długa i smutna historia - podsumował. - Napijesz
siÄ™ czegoÅ›?
- Myślę, że lepiej będzie, jeżeli już pójdę. Może nie zatrudnili żadnego
nauczyciela gimnastyki na moje miejsce. Czy mamy jeszcze coś do omówienia?
- Mam dla ciebie pewną propozycję. To będzie interes. Chcę, żebyś
dobrze zastanowiła się, zanim odpowiesz.
Kim uśmiechnęła się chłodno myśląc, że każdy interes z Nickiem wiąże
się z niebezpieczeństwem.
- Myślałam, że nasze interesy zostały już zakończone, panie Santos.
- Cherry potrzebuje takiej kobiety, jak ty. Opiekunka nie może sobie z nią
poradzić. Nie miałabyś ochoty jej pomóc?
- Tam gdzie pracowałam, są lekcje tańca dla dzieci. Mogę ją polecić
nauczycielce. - Pomyślała, że im mniej kontaktów z Nickiem, tym lepiej, ale
jednocześnie chciała coś zrobić dla jego małej córeczki.
- Zwietnie. Możesz wybrać wszystkie lekcje, jakie uznasz za odpowiednie
dla niej. Ona cię lubi - dodał. - Przeważnie jest o mnie bardzo zazdrosna, gdy w
pobliżu pojawią się kobiety, ale z tobą było inaczej.
Kim spojrzała na Nicka. Zarówno ojciec, jak i córka byli urodzonymi
hazardzistami. Ktokolwiek dostał się między nich, skazany był na katastrofę.
Nick nacisnÄ…Å‚ guzik interkomu.
- Proszę przynieść filiżankę kawy i... - Spojrzał pytająco na Kim. Nie
odpowiedziała. - I gorącą herbatę z cytryną dla pani.
- Nick... - powiedziała ostrzegawczo. Chciała jak najszybciej wydostać się
z tego biura i wrócić na swoją salę gimnastyczną. Tam czuła się bezpiecznie.
- Hej, przecież i tak pracujesz całą noc. Nie możesz przeprowadzić się
przed świtem. Wejść! - krzyknął, gdy usłyszał delikatne pukanie do drzwi.
- 27 -
S
R
Kiedy kelner wyszedł, Nick nalał herbatę do filiżanki i podał ją Kim. Sam
wziÄ…Å‚ kawÄ™.
- Potrzebuję ciebie - powiedział cicho.
Kim zadrżała. Postawiła filiżankę na spodku.
- Co powiedziałeś?
Nick ostrożnie odstawił swoją kawę na stertę papierów.
- Jestem w trudnej sytuacji, Kim, a ty możesz mi pomóc. Ale pij herbatę.
Drżącymi dłońmi podniosła filiżankę do ust. Nick oparł łokcie na
kolanach i pochylił się. Ich twarze były teraz na tym samym poziomie.
- Im więcej o tym myślę, tym bardziej mi się ten pomysł podoba. Chcę się
z tobą założyć. Nie denerwuj się, tylko posłuchaj.
Kim nalała sobie kolejną filiżankę herbaty. Patrzyła na zadowoloną minę
Nicka. Nie lubiła być obiektem niczyich planów. Chciała, by ta rozmowa
dobiegła już końca, lecz nie miała zamiaru tylko słuchać.
- Co będzie stawką?
- Małżeństwo ze mną.
Zdumiona, otworzyła szeroko oczy. Małżeństwo z Richardem oparte było
na miłości, a zakończyło się katastrofą. Małżeństwo z Nickiem zaczęłoby się od
katastrofy. Wzięła głęboki oddech, ostrożnie postawiła filiżankę na biurku i
powiedziała stanowczo:
- Nie, dziękuję... panu.
- Każda kobieta ma swoją cenę, jaka jest twoja?
- Małżeństwo nie wchodzi w rachubę.
[ Pobierz całość w formacie PDF ]