
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Roberts Nora Spokojna przystaśÂ„
- Darwin Charles, The Next Million Years (how to kill off excess population) (1953)
- Dr Who New Adventures 36 Infinite Requiem, by Daniel Blythe (v1.0) (pdf)
- Christie Agata Wczesne sprawy Poirota
- Kandasamy W. B. V. Smarandache Loops
- SuwaśÂ‚a Halina Emil Zola. Biografia
- Daley Brian Gwiezdne Wojny Przygody Hana Solo 02 Zemsta Hana Solo
- LE Modesitt Recluce 06 Fall of Angels (v1.5)
- Evangeline Anderson Vampire Secret Thirst
- 460_Sekret Rhonda Byrne
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- soffa.pev.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
ERYFILA
Nie wiem, co mnie w mej gniewnej wstrzymuje
rozpaczy,
%7łe widząc, co się dzieje, nie biegnę, by wszędzie
Rozgłaszać owo bogów fatalne orędzie
I spisek ten ukazać, co się tutaj waży
Naigrawać bezkarnie z ich praw i ołtarzy.
DORYDA
Jakaż myśl!
ERYFILA
O radości! Gdy mój czyn zasłynie,
Ileż spalą kadzideł trojańskie świątynie;
Jeśli mszcząc się na koniec za więzienie moje,
Achillesa i króla nawzajem uzbroję;
Jeśli w gniewie trojańskiej już niepomni zwady,
Na siebie samych oręż obrócą zagłady;
Jeśli groznym wyznaniem broń mu dając w ręce,
Obóz cały ojczyznie w ofierze poświęcę!...
DORYDA
Ktoś nadchodzi; królowa podąża w tę stronę
Skryj się przed nią lub zmysły uspokój wzburzone.
ERYFILA
Pójdz. Jak śluby te zerwać, w ukryciu mi powie
Gniew mój słuszny, któremu sprzyjają bogowie.
290
SCENA DRUGA
K l i t e m n e s t r a, E g i n a
KLITEMNESTRA
Egino, córce mojej wymknęłam się skrycie;
Zamiast lękać się, płakać, drżeć o swoje życie
Ojca pragnie tłumaczyć, żąda, bym w rozterce
Czciła jeszcze tę rękę, co godzi w jej serce.
O czci święta! W nagrodę za jej miłość tkliwą
On się dziwi, że na śmierć biegnie nie dość żywo!...
Czekam tutaj: o powód tej zwłoki mnie pyta;
Sądzi pewnie, że zdrada dotąd nie odkryta.
Idzie. Gniewu mu nie dam wyczytać z mej twarzy;
Patrzmy, zali swój podstęp utrzymać się waży.
SCENA TRZECIA
A g a m e m n o n, K l i t e m n e s t r a, E g i n a
AGAMEMNON
Cóż to czynisz, o pani? Dlaczego w tej dobie
Oczy moje twej córki nie widzą przy tobie?
Arkas po nią już dawno przychodził z mej woli:
Czy wstrzymujesz ją? Czemu zdąża tak powoli?
Przed słusznym zali nie chcesz ustąpić rozkazem?
Czy przed ołtarz pójść może z tobą tylko razem?
Mów!
KLITEMNESTRA
Gdy trzeba, wypełni córka twe żądanie.
Lecz powiedz czy nic ciebie nie wstrzymuje, panie?
AGAMEMNON
Mnie?
KLITEMNESTRA
O wszystko więc twoja zadbała opieka?
AGAMEMNON
Pani, ołtarz przybrany i Kalchas już czeka.
Wszystko czynię, co każe mi obyczaj stary.
KLITEMNESTRA
Nie mówisz, panie, dotąd imienia ofiary.
AGAMEMNON
Cóż to znaczy? W swej trosce pani zbyt gorliwa...
291
SCENA CZWARTA
A g a m e m n o n, K l i t e m n e s t r a, I f i g e n i a,
E g i n a
KLITEMNESTRA
Chodz szybko, córko moja, twój ojciec cię wzywa;
Dziękuj mu za tę miłość, jaką ciebie darzy
Sam dzisiaj chce do świętych cię powieść ołtarzy.
AGAMEMNON
Co słyszę! Moja córko, płaczesz na uboczu
I nie śmiesz zatrwożonych podnieść na mnie oczu.
Jakiż popłoch! Lecz oto płaczą teraz obie!...
Arkas zdradził mnie! Biada!
IFIGENIA
Ojcze mój, co tobie?
Nie lękaj się; zaprawdę, nie żadna to zdrada
I cokolwiek rozkażesz, ja posłucham rada.
%7łycie wzięłam od ciebie; chcesz li go z powrotem,
Prostszą drogą, o panie, wiedzieć mogłam o tem.
Tak jak ongi, radosna, z pogodÄ… na czole
Chciałam przyjąć małżonka, twoją pełniąc wolę,
Potrafię, jeśli trzeba, władzy twej poddana,
Głowę złożyć niewinną pod mieczem kapłana
I, szanując twój rozkaz, dosyć znajdę siły,
By krew całą ci oddać, wlaną w moje żyły.
Lecz jeśli widok mego szacunku i zgody
Wart jest w oczach twych, panie, mniej krwawej
nagrody,
Jeśli wzruszyć cię mogą łez matczynych zdroje,
Zmiem ci wyznać, że w chwili gdy przed tobą stoję,
Tyle szczęścia mi było do życia zachętą,
%7łe nie pragnę, by światło mym oczom odjęto;
Ani by mi złych losów wolą nieodgadłą
Tak blisko mych narodzin kres ujrzeć wypadło.
Mnie to, córce królewskiej, pierwszej było danem
Ciebie, panie, zawołać słodkim ojca mianem:
Ja tak długo twych oczu radość i kochanie
Nieraz dałam ci bogom dzięki składać za nie;
Mnie to pieszczot nie szczędząc w najtkliwszym zapale
Krwi słabością, o panie, nie gardziłeś wcale.
Niestety! Wczoraj jeszcze pytałam ciekawie
O kraje, które w swojej zdobędziesz wyprawie,
I, widząc już, jak Ilion w twoje wpada ręce,
Dumałam, jak najgodniej wasz triumf uświęcę.
Nie sądziłam, że po to, byś go mógł podzielać,
Krew moja ma być pierwszą, którą musisz przelać...
Nie sądz, że to cios nagły, godząc w moje łono,
292
Każe mi dziś twą dobroć wspominać minioną;
Nie lękaj się; twój honor nazbyt umiem cenić,
By się ojciec tak świetny miał za mnie rumienić.
Umiałabym, o życie błagając jedynie
Wspomnienia w mego serca zataić głębinie.
Lecz z moim smutnym losem, panie, do tej chwili
Kochanek mój i matka swe szczęście łączyli;
Król, godny ciebie, sądził, że dzień ten już świta,
Co nasze zaślubiny swym blaskiem powita:
Już, serca mego pewien nad wszelkie wahanie,
Miał szczęśliwy być wkrótce: tyś się zgodził, panie.
Wie o twoich zamysłach: osądz, jak boleje.
Matka stoi przed tobÄ… i Å‚zy gorzkie leje.
Daruj, panie, że skargą, być może daremną,
Aez im pragnę oszczędzić przelanych nade mną.
AGAMEMNON
Córko moja, to prawda: nie wiem, z czyjej winy
Gniew bogów od nas takiej zażądał daniny,
Lecz wskazali na ciebie, jak wyrocznia każe
Krew twoja ma na święte popłynąć ołtarze.
Ich wyrokom morderczym chcąc byś uszła cało,
Serce moje twych błagań, córko, nie czekało!
[ Pobierz całość w formacie PDF ]