
pobieranie * pdf * do ÂściÂągnięcia * download * ebook
Podobne
- Strona startowa
- Visual Studio NET NET Framework Czarna ksiega
- Zagłada. Wojna Pajęczej Królowej księga 4
- Zwiadowcy. Księga 7 Okup za Eraka
- Terry Brooks Kapitan Hak
- Witches Brew Terry Brooks
- Hour of the Witch Harry Potter, Wicca Witchcraft, and the Bible by Steve Wohlberg
- Fizyka a filozofia Heisenberg
- Stableford, Brian Emortals 01 Inherit the Earth
- Green, Simon R Deathstalker Prelude 03 Hellworld
- McGinn The character of Mind. An Introduction to the Philosophy of Mind 2ed (1996)
- zanotowane.pl
- doc.pisz.pl
- pdf.pisz.pl
- ilemaszlat.htw.pl
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
koż ja sobie tego życzę.
IV. Pomruczeli tedy, ale ucichli.
V. I rzekł Przybysz: Co się tyczy Wieści o Wyburzeniu, to mam Plan.
192
VI. Niechaj nie ucieka lud nasz jako Wszy Drzewne z przewróconego pnia, ale
odejdzmy jako Wolny Lud wtedy, kiedy możemy.
VII. Przerwali mu wonczas, pytając: Co to Wszy? Odrzekł im tedy: Niech będzie
jako Szczury.
VIII. I rzekł dalej: Zabierzmy wszystko, czego potrzebować będziemy, by żyć
w Zewnętrzu. Nie w innym Sklepie, ale pod sklepieniem Niebios. Wezmy nomów wsze-
lakich, tak starych, jak i młodych, jak też wszelakie materiały i wieści, jakich potrzebo-
wać możemy.
IX. Wszelakie? spytali w niepewności, tedy potwierdził. A wonczas rzekli mu:
Tego dokonać nie podołamy. . .
Księga nomów, Piętro Trzecie, w. I-IX
Właśnie, że możemy odparł Masklin. Jeśli ukradniemy ciężarówkę.
Zapanowała martwa cisza.
W której prawie było słychać, jak hrabia %7łelaznotowarowych unosi brew.
To wielkie, śmierdzące z kołami w każdym rogu? upewnił się.
193
To potwierdził Masklin świadom, że wszyscy na niego patrzą.
I zarumienił się.
Ten nom jest durniem! warknął książę de Pasmanterii. Nawet jeśli Sklep
faktycznie jest w niebezpieczeństwie, w co, prawdę mówiąc, nie wierzę, bo nic na to
nie wskazuje, to i tak ten pomysł to czysta niedorzeczność.
W ciężarówce jest tyle miejsca, że zmieszczą się wszyscy i wszystko. Masklin
zarumienił się jeszcze bardziej. Możemy ukraść książki, w których opisano, jak robić
różne rzeczy. . .
Ot, ciekawostka: gębą rusza, dzwięki wydaje, a sensu też nie ma nic, a nic
skomentował książę, czemu towarzyszyła salwa nieco nerwowego śmiechu.
Zmiech rozbrzmiewał głównie z sąsiedztwa księcia. Za to Masklin zauważył, że
Angalo się nie śmiał.
Nie chciałbym obrażać poprzedniego opata, ale słyszałem, że są też inne Skle-
py odezwał się jeden z władców pomniejszych działów. Chodzi mi o to, że mu-
sieliśmy przecież gdzieś żyć przed Sklepem. . . No, bo skoro Sklep został zbudowany
194
w tysiąc dziewięćset piątym roku, to gdzie żyliśmy rok wcześniej? Nie chcę nikogo
obrażać, po prostu pytam.
Nie mówię o życiu w innym Sklepie sprecyzował Masklin. Mówię o życiu
na wolności.
A ja mam dość słuchania tych bzdur! Stary opat był sensownym nomem, ale
pod koniec musiał nieco osłabnąć na umyśle warknął książę, po czym odwrócił się
i wyszedł, tupiąc głośno.
Większość obecnych poszła za jego przykładem, choć nie wszyscy z ochotą. Kilku
ociągało się i w końcu zostali.
Znalezli się wśród nich: hrabia, niewysoka, pulchna jejmość, która okazała się ba-
ronową del Ikates, i kilkunastu władców pomniejszych działów i stoisk.
Hrabia rozejrzał się nieco teatralnie, za to z uśmiechem.
Nareszcie trochę tu wolnego miejsca. Nie przerywaj sobie, młodzieńcze.
Cóż. . . to w zasadzie wszystko stwierdził Masklin. Nie mogę dokładniej
niczego zaplanować, dopóki nie dowiem się całej masy różnych rzeczy. Na przykład,
czy potraficie robić prąd? Nie kraść ze Sklepu, ale robić?
195
Hrabia pogładził w zamyśleniu podbródek.
Chcesz, żebym zdradził ci najważniejsze tajemnice działu? spytał poważnie.
Jeśli mamy podjąć ten desperacki krok, niezbędne jest, abyśmy byli względem
siebie szczerzy i dzielili się wiedzą wtrącił ostro Gurder.
To prawda przyznał Masklin.
Właśnie. Gurder się zapalił. Wszyscy mamy działać wspólnie dla dobra
wszystkich nomów.
Dobrze powiedziane pochwalił Masklin i dodał z kamienną miną: I dlatego
Piśmienni ze swej strony będą uczyć czytać wszystkich, którzy będą chcieli.
Zapadła cisza. Przerwało ją słabe charczenie Gurder próbował się nie udusić.
Czy. . . czy. . . czytać! wychrypiał.
Masklin prawie się uśmiechnął. Sytuacja jednakże była poważna, a niespodzianki
dla Gurdera jeszcze się nie skończyły. Spojrzał na Grimmę i widząc jej minę, dodał:
W tym także kobiety.
Tym razem znacznie bardziej zaskoczony okazał się hrabia.
Za to baronowa była wielce uradowana.
196
Gurder przestał charczeć, za to zaczął miauczeć.
Na półkach w Dziale Artykułów Papierniczych i Piśmiennych znajduje się ma-
sa rozmaitych książek. Masklin postanowił go ignorować. Praktycznie powinny
tam być książki ze wszystkimi odpowiedziami na nasze problemy. Będziemy potrzebo-
wali znacznie więcej umiejących czytać, by móc znalezć to, czego szukamy. A kiedy
będziemy wiedzieli, jak zrobić to, co chcemy, zaczniemy to robić.
Wydaje mi się, że nasz nowy opat powinien się czegoś napić zauważył hra-
bia. Może być woda, byle była zaraz. Inaczej nowy duch współpracy i współdzielenia
może go przytłoczyć.
Młodzieńcze, to, co mówisz, może być prawdziwe odezwała się baronowa.
Ale czy w którejś z tych cennych książek będzie, jak kontrolować tę całą ciężarówkę?
[ Pobierz całość w formacie PDF ]